TEKSTEM ROKU 2018 zostało ZAWSZE NA ZACHÓD autorstwa Coffee :D Serdecznie gratulujemy i zapraszamy do lektury!

Łaciate kawałki Kruff

Dział dla pracowitych ;)
Awatar użytkownika
Xanttis
Posty: 88
Rejestracja: 23 października 2017, 23:41

Re: Łaciate kawałki Kruff

Post autor: Xanttis » 21 listopada 2018, 00:38

Nie chcę się powtarzać ani powtarzać po innych, ale czekam na ten tekst :D
MononokeGirl pisze:
19 listopada 2018, 01:04
Moja wewnętrzna nastolatka czeka bardzo <3
Moja wewnętrzna nastolatka też XD
:fire: https://www.worldanvil.com/w/silaxis-sy ... is-xanttis :fire:

I kiedy czegoś gorąco pragniesz, to cały wszechświat sprzyja potajemnie twojemu pragnieniu. - Paulo Coelho – Alchemik
Jeśli mówisz prawdę, nie musisz niczego pamiętać. - Mark Twain
Ja tam wolę być nieszczęśliwy, niż pozostawać w stanie tej fałszywej, kłamliwej szczęśliwości, w jakiej się tu żyje. - Aldous Huxley - Nowy, wspaniały świat

Awatar użytkownika
Aishikami
Posty: 18
Rejestracja: 09 grudnia 2013, 14:03
Lokalizacja: Wrocław

Re: Łaciate kawałki Kruff

Post autor: Aishikami » 21 listopada 2018, 11:53

Biedna Livka, generalnie, widzę dlaczego później może mieć traumę, ale jednocześnie myślę, że było jej takie przeżycie potrzebne.

A w sumie to mam 50k, więc mogę czytać, także - skrzynka otwarta i czeka :la:
*Nie mam własnej kultury, więc jem jogurt, aby mieć chociaż kulturę bakterii.*

Awatar użytkownika
Kruffachi
sekretarz generalny
Posty: 1856
Rejestracja: 05 grudnia 2013, 21:42
Lokalizacja: Drugie Lewo
Kontaktowanie:

Re: Łaciate kawałki Kruff

Post autor: Kruffachi » 21 listopada 2018, 19:26

:owl: :owl: :owl:
Rocky wskoczył na miejsce obok mnie i ufnie położył mi łeb na kolanach, więc zaczęłam go głaskać. Ale zaraz przestałam, bo miałam wrażenie, jakbym przesuwała betonowe bloki.
- Nie mam pojęcia, jak wytłumaczę ojcu sierść na kanapie - burknął Gaspar, stawiając przede mną kubek z herbatą.
- Powiesz, że niedźwiedź się włamał - odparłam sennie i ziewnęłam.
Jestem konfundującą fajerą w stuporze.

Dzień z życia admina (dziękuję)

Skrót do Regulaminu
Po dłuższym namyśle wszystko jest jak kiełbaska.

Awatar użytkownika
Kompot
Mącikompot
Posty: 430
Rejestracja: 21 sierpnia 2012, 23:40

Re: Łaciate kawałki Kruff

Post autor: Kompot » 22 listopada 2018, 02:29

Klasyka gatunku. Pewnie nie tylko zostawił sierść na kanapie, ale również zjadł owsiankę i spał w łóżku rodziców (tak, to dziwne odniesienie do Złotowłosej i trzech niedźwiadków (nie pytaj)).
Obrazek

Awatar użytkownika
MononokeGirl
Posty: 225
Rejestracja: 07 stycznia 2017, 17:46
Lokalizacja: Światełko w ciemnościach
Kontaktowanie:

Re: Łaciate kawałki Kruff

Post autor: MononokeGirl » 22 listopada 2018, 17:55

Bardzo wiarygodne wyjaśnienie xD Przejdzie na stówę :P
:fire: :fire: :fire: PŁOŃ I PISZ! :fire: :fire: :fire:

Przyszłość ma wiele imion. Dla słabych ma imię – niemożliwe, dla nieśmiałych – nieznane, dla myślących i walczących – ideał.
Victor Hugo :heart2:

Awatar użytkownika
Xanttis
Posty: 88
Rejestracja: 23 października 2017, 23:41

Re: Łaciate kawałki Kruff

Post autor: Xanttis » 23 listopada 2018, 01:53

Ona serio myśli, że to przejdzie XD? A może, może właśnie przejdzie O_o?
:fire: https://www.worldanvil.com/w/silaxis-sy ... is-xanttis :fire:

I kiedy czegoś gorąco pragniesz, to cały wszechświat sprzyja potajemnie twojemu pragnieniu. - Paulo Coelho – Alchemik
Jeśli mówisz prawdę, nie musisz niczego pamiętać. - Mark Twain
Ja tam wolę być nieszczęśliwy, niż pozostawać w stanie tej fałszywej, kłamliwej szczęśliwości, w jakiej się tu żyje. - Aldous Huxley - Nowy, wspaniały świat

Awatar użytkownika
Kruffachi
sekretarz generalny
Posty: 1856
Rejestracja: 05 grudnia 2013, 21:42
Lokalizacja: Drugie Lewo
Kontaktowanie:

Re: Łaciate kawałki Kruff

Post autor: Kruffachi » 23 listopada 2018, 11:17

Z tatkiem Gaspara to by nic nie przeszło, obawiam się XD
- Co? - rzuciłam więc w końcu.
Odchrząknął jakby zakłopotany i wbił wzrok w okolice moich kolan.
- Może ci pomóc? - zaproponował.
- Masz zacięcie fryzjerskie? - spytałam z powątpiewaniem, mierząc wzrokiem jego rozczochraną szopę.
- Niespecjalnie, czesałem tylko Rocky'ego, a twoje włosy są dłuższe. Ale możesz mnie poinstruować. A potem jeszcze poinstruować, jak zrobić śniadanie. W lodówce są jakieś rzeczy, Gaspar przywiózł, ale trochę bałem się z nich korzystać, żeby nie puścić kuchni z dymem.
Zaśmiałam się, wspominając pieczoną galaretkę.
- Może faktycznie dobrze zrobiłeś - przyznałam.
- Ale tobie zdecydowanie trzeba czegoś ciepłego i sycącego - dokończył Sera swoją myśl. - Jeszcze tego brakuje, żebyś się bardziej pochorowała.
- Spoko - prychnęłam. - Nie tak łatwo mnie ściąć z nóg.
Przemyślałam całą sytuację i zajęło mi to może dwie sekundy - aż do momentu, w którym znów próbowałam unieść ramiona.
- Dobra - zadecydowałam. - Chodź, pomożesz mi, bo ja z tymi barkami chyba jednak nie dam rady. Wszystko mnie boli.
Usiadł za mną i odebrał ode mnie szczotkę, a ja poinstruowałam go, jak ma obchodzić się z puklami, żeby nie wyrwał mi przy okazji połowy włosów. Pierwsze jego ruchy były oczywiście niewprawne, bo faktycznie próbował czesać mnie jak psa, a splątane kudły stawiały większy opór niż jedwabista sierść Rocky'ego, ale po kilku pociągnięciach było już lepiej i Sera znalazł mniej więcej środek między nadmierną ostrożnością, a założeniem, że szczotka przejdzie przez kołtuny jak przez masło. Aż wreszcie stało się to... zwyczajnie przyjemne.

Jestem konfundującą fajerą w stuporze.

Dzień z życia admina (dziękuję)

Skrót do Regulaminu
Po dłuższym namyśle wszystko jest jak kiełbaska.

Awatar użytkownika
MononokeGirl
Posty: 225
Rejestracja: 07 stycznia 2017, 17:46
Lokalizacja: Światełko w ciemnościach
Kontaktowanie:

Re: Łaciate kawałki Kruff

Post autor: MononokeGirl » 23 listopada 2018, 13:12

Za pierwszym czytaniem skupiłam się nie na tym co trzeba, bo... pieczona galaretka? xD
Dopiero potem dotarło do mnie jak urocza jest ta scena <3
(btw. właśnie piszę o tym jak Bambi opiekuje się unieruchomioną Laurą i mam wrażenie, że będzie podobnie xD)
:fire: :fire: :fire: PŁOŃ I PISZ! :fire: :fire: :fire:

Przyszłość ma wiele imion. Dla słabych ma imię – niemożliwe, dla nieśmiałych – nieznane, dla myślących i walczących – ideał.
Victor Hugo :heart2:

Awatar użytkownika
Coffee
Posty: 185
Rejestracja: 28 marca 2013, 12:45

Re: Łaciate kawałki Kruff

Post autor: Coffee » 23 listopada 2018, 16:02

Jak ja uwielbiam takie sceny drobnej troski i opiekuńczości <3 Dla mnie zawsze w tym tkwił romans, a że jeszcze do tego bohaterowie są nastolatkami, to jest to wszystko po prostu słodkie i pluszowe. W tym dobrym znaczeniu.
It's not the end of the world, but you can see it from here.

Awatar użytkownika
nuklearna_wiosna
Posty: 134
Rejestracja: 21 stycznia 2014, 01:44
Lokalizacja: w czarnej dupie
Kontaktowanie:

Re: Łaciate kawałki Kruff

Post autor: nuklearna_wiosna » 23 listopada 2018, 20:37

O, nie ma rozpaczy ^^
Ładny fragment, taki ciepły i puchaty :3 Po ostatnich smutkach i wstrząsach coś miłego się Livii należy.

Awatar użytkownika
Xanttis
Posty: 88
Rejestracja: 23 października 2017, 23:41

Re: Łaciate kawałki Kruff

Post autor: Xanttis » 25 listopada 2018, 02:25

Przypomniałem sobie tą pieczoną galaretkę z któregoś wcześniejszego fajka xD no co, stara się przynajmniej
:fire: https://www.worldanvil.com/w/silaxis-sy ... is-xanttis :fire:

I kiedy czegoś gorąco pragniesz, to cały wszechświat sprzyja potajemnie twojemu pragnieniu. - Paulo Coelho – Alchemik
Jeśli mówisz prawdę, nie musisz niczego pamiętać. - Mark Twain
Ja tam wolę być nieszczęśliwy, niż pozostawać w stanie tej fałszywej, kłamliwej szczęśliwości, w jakiej się tu żyje. - Aldous Huxley - Nowy, wspaniały świat

Awatar użytkownika
Kruffachi
sekretarz generalny
Posty: 1856
Rejestracja: 05 grudnia 2013, 21:42
Lokalizacja: Drugie Lewo
Kontaktowanie:

Re: Łaciate kawałki Kruff

Post autor: Kruffachi » 26 listopada 2018, 22:31

- Sera...? - mruknęłam.
- No?
- Twoja mama wspominała, że nie miałeś nigdy przyjaciół.
Westchnął ciężko z mieszanką frustracji i złości.
- Ona to zawsze musi robić mi dobry PR - burknął, wstając z kolan, żeby odłożyć szczotkę.
Obserwowałam go kątem oka i widziałam, że robi to za długo. Położył ją na szafce, a potem poprawił tak, żeby leżała prostopadle do jednej krawędzi mebla, po czym rozmyślił się i ułożył ją odwrotnie.
- To chcesz powiedzieć? - szepnął, nie patrząc na mnie, z ręką wciąż na szczotce. - Żebyśmy zostali przyjaciółmi?
Widziałam, że drugą dłoń zacisnął w pięść i kciukiem pociera palec wskazujący.
- Nie - odparłam. - Nie do końca to. Po prostu... Wiesz, myślałam nad tym. I skoro nie miałeś nigdy przyjaciół, to pewnie dziewczyny też nie, co?
Spojrzał na mnie z ukosa, z lekko uniesionymi brwiami i wyglądał, jakby się ciężko zastanawiał, w co próbuję go właśnie wrobić.
- Masz rację - odpowiedział bardzo ostrożnie, tonem człowieka, który wybiera z karty dań coś, czego nazwy nie jest w stanie nawet poprawnie przeczytać. - Nie miałem.
- Może więc... - Naprawdę nie miałam pojęcia, czy to odpowiednia droga, ale chwilowo wydawała mi się jedyną słuszną. - Może więc chciałbyś się jednak przekonać, jak to jest?
Jestem konfundującą fajerą w stuporze.

Dzień z życia admina (dziękuję)

Skrót do Regulaminu
Po dłuższym namyśle wszystko jest jak kiełbaska.

ODPOWIEDZ