Strona 1 z 74

Łaciate kawałki Kruff

: 21 listopada 2015, 19:05
autor: Kruffachi
Zakładam temat pierwsza, żeby pokazać, o co chodzi ;)
Stojąc pod prysznicem, Bogdan skupiał się tylko na strugach wody spływających po jego wymęczonym ciele. Wywoływały ból. Drażniły liczne skaleczenia, guzy i sińce, rozmiękczały świeże strupy, które potem gąbka bezlitośnie rozerwie. Marszczył brwi, wsłuchany w wołanie własnych nerwów. Błagały o litość, a jednocześnie o to, by tu został, by pozwalał się ogrzewać nie tylko spękanej, ale też skostniałej skórze, która miejscami wydawała się wręcz wygarbowana.
Po jakimś czasie ból zmienił natężenie, a potem przeszedł w przedziwne uczucie, jakby od ciała odpadały gadzie łuski, stopniowo ukazując to, co jest pod spodem.
– Wylinka – mruknął do siebie Bogdan i uśmiechnął się krzywo, rozciągając usta z pewnym wysiłkiem.

Re: Łaciate kawałki Kruff

: 22 listopada 2015, 11:39
autor: Siemomysła
Ha! To ja się odezwę, żeby pokazać o co chodzi ;)

Obity, cierpiący gość pod prysznicem... Lep na Siem >.> czyli jak Kruff potrafi mnie kupić ułomkiem sceny. Ładnie :D

Re: Łaciate kawałki Kruff

: 22 listopada 2015, 17:59
autor: Krin
Ładne, lubię takie kawałki. :) Ni to ból, ni to szczęście.

Re: Łaciate kawałki Kruff

: 07 grudnia 2015, 18:28
autor: Kruffachi
Jedyne, co zrobiono, to rozwiązano wszelkie oficjalne struktury. Wysadzenie jednej trzeciej miasta w powietrze nie było - jak wydawało się Takao i reszcie tych pierwotniaków - zwycięstwem BBA i radości z amatorskiego sportu. Było tylko i wyłącznie klęską BEGA, sprowadzonego do rangi lokalnej organizacji zrzeszającej fanatyków puszczania bąków do miski.

Re: Łaciate kawałki Kruff

: 07 grudnia 2015, 21:09
autor: Siemomysła
Ołkej, Kruffo, idziesz za trendem? ;)

Re: Łaciate kawałki Kruff

: 12 grudnia 2015, 23:48
autor: Arebell
Kawałek z wylinką <333 Klimat tak bardzo, opis plastyczny do poziomu leciutkiej obrzydliwości.
Przy drugim, mam wrażenie, przydałoby się jednak jakiekolwiek ogarnianie reszty, chociaż o ostatnim zdaniu już mogę powiedzieć że bardzo piękne.

Re: Łaciate kawałki Kruff

: 13 grudnia 2015, 21:48
autor: Kruffachi
Kujam ^^
Tak, to drugie to głównie coming out z lekko wstydliwym faktem pisania pewnego wstydliwego ff XDDD
– Co jest inaczej? – Spojrzał na nią spode łba. – Nie rozumiesz tego, Hiromi? Niczego nie mogłem, bo nie stał za mną żaden dorosły. I teraz też nie stoi. Cokolwiek nie zrobimy, cokolwiek nie wymyślisz, nadal jesteśmy tylko bandą gówniarzy. A ja w dodatku jestem gówniarzem, o którym nikt nie pamięta.
– Gdyby tak było, to bym się do ciebie nie zwróciła – zaprotestowała Tachibana. Wyciągnęła papierosa. – Nie palisz, nie?
– Nie.
– Szkoda. Zostawiłam gdzieś ogień.
Miguel bez słowa sięgnął do kieszeni i wyjął zapalniczkę.
– O, dzięki. Ale… – Hiromi przekrzywiła głowę i zmrużyła oczy podejrzliwie. – Po co ci to?
– Czasem lubię popatrzeć, jak coś płonie.

Re: Łaciate kawałki Kruff

: 13 grudnia 2015, 23:06
autor: Coffee
Ależ miałam właśnie wizję crossoveru xDDDDDD

Re: Łaciate kawałki Kruff

: 05 lutego 2016, 16:56
autor: Kruffachi
Retha Mahlangu jedynie na niego spojrzała, ale w taki sposób, że nie tylko zająknął się na ostatnim słowie, ale też stłumił chęć ucieczki. A wszystko to mimo faktu, że była o dobre dwie głowy niższą od niego dziewczyną.
Tłumaczył sobie, że jakiś wpływ na sytuację ma klucz francuski w jej dłoni. Albo fakt, że powyciągany top odsłania całkiem wyraźne bicepsy pod ciemną skórą.
– Eee… ciekawa fryzura? – próbował zmienić temat.

Re: Łaciate kawałki Kruff

: 05 lutego 2016, 17:19
autor: Siemomysła
Szacun i podziw za jakby nie było opanowanie xD

Re: Łaciate kawałki Kruff

: 06 lutego 2016, 18:50
autor: Kruffachi
Ano XD

I ten... :bag: 70k sów stukło. Jemu. Temu tekstu. Korci, żeby wrzucać, ale wrzucać nie będę, za dużo tu rozgrzebanych :grzybki:
– Wow! – sapnęła Emily z mieszanką zaskoczenia i niechętnego podziwu. – A to cholerna wańka-wstańka!
– Zdaje się, że woli, kiedy mówi mu się „feniks” – mruknął Siergiej ze swojego cichego kąta, który wypełniał całkowicie i totalnie. Tak naprawdę wystarczyłyby już jego wojskowe buty numer pięćdziesiąty czwarty, żeby to zrobić.
Miguel przewrócił oczyma.
– Tia – parsknął. – And I’m a death, I’m a fire.

Re: Łaciate kawałki Kruff

: 06 lutego 2016, 19:14
autor: Siemomysła
Feniks. Tak. No i opis Sergieja, tak bardzo sugestywny xD