Tytuł Tekstu maja zdobył "Bestiariusz" MononokeGirl.

Serdecznie gratulujemy! :D

I oczywiście zachęcamy użytkowników do lektury i komentowania.

Łaciate kawałki Kruff

Dział dla pracowitych ;)
Awatar użytkownika
Kanterial
Człowiek Kompromitacja
Posty: 1450
Rejestracja: 26 listopada 2011, 00:36
Lokalizacja: Torgau

Re: Łaciate kawałki Kruff

Post autor: Kanterial » 14 listopada 2017, 22:53

Claude zmiażdżył. Uwielbiam. Uwielbiam postacie w takich momentach. Na krawędzi.

A technobiologiczny bełkot wyszedł przedni. Ma sens i przekonuje, jest w tym coś jarającego, że przemyślałaś to na tyle i tak ładnie wchodzi w logikę, choć nadal - przecież - wiemy, że fantastyka i hoho. Jestem pod wrażeniem, choć nie pierwszy raz to serwujesz :D
dahin ist mein Glanz und mein Vertrauen auf den Herrn

Awatar użytkownika
Coffee
Posty: 177
Rejestracja: 28 marca 2013, 12:45

Re: Łaciate kawałki Kruff

Post autor: Coffee » 15 listopada 2017, 12:05

Claude - szanuję jego podejście.
Emily - NIE IDŹ ZA TYMI CUKIERKAMI, wiedźma prowadzi cię do domku na kurzej łapie D:
It's not the end of the world, but you can see it from here.

Awatar użytkownika
Kruffachi
sekretarz generalny
Posty: 1788
Rejestracja: 05 grudnia 2013, 21:42
Lokalizacja: Drugie Lewo
Kontaktowanie:

Re: Łaciate kawałki Kruff

Post autor: Kruffachi » 15 listopada 2017, 20:57

Przyznaję, że Claude tym rantem zarobił dodatkowe punkty w moim rankingu ulubionych perspektyw XD Nie wiedziałam, że tak potrafi XD

Podwójnie, bo trzeba mi paliwa na ostatnie 500 sów do 40k :bag:

1.
SpoilerShow
- Kurwa, nie będę ryczał... Nie będę...
- Ogoliłeś się - mruknął Miguel w jego ramię.
- KURWA!
2.
SpoilerShow
Posłusznie łykał też proszki, które dawali mu przed wyjściem w teren.
- Dla luzu - wyjaśniali.
Potem zaczęli dawać też inne. A potem dostał strzykawki. Dzięki nim przyspieszało jego serce i umysł. Miał przykaz, żeby nie używać substancji zbyt często, bo "spalała" mu organizm, ale serum gwarantowało przyspieszone reakcje i mogło ocalić życie. Świat dookoła zwalniał. Był czas na wszystko - na ocenę ryzyka, na odbezpieczenie broni, wycelowanie, na podjęcie decyzji. Nazywali to "fazą" i ostrzegali, że pełne korzystanie z jej możliwości też wymaga praktyki i żeby nie spodziewał się cudów ani za pierwszym ani za drugim.
Nie spodziewał się więc, choć i te doznania nie przypominały niczego, czego wcześniej w życiu doświadczył, a miał pewien kontakt z roślinnymi głównie środkami psychoaktywnymi - jak każdy chłopak ze slumsów marzący o lepszym świecie, ale zbyt bojący się zadrzeć z dilerami, żeby szukać go w oparach czegoś lepszego niż rosnące pod płotem zielsko.
- Ale jeśli już zobaczysz jakiegoś - mówili mu jeszcze - o nic nie pytaj, niczego nie próbuj, tylko celuj prosto w głowę. Musisz zabić pierwszym strzałem. To twoja jedyna szansa.
Zatem kiedy usłyszał w uchu alarm i na okularze pojawiły się odczyty, dokładnie to zrobił – uniósł pistolet, wycelował i nacisnął spust.
Jestem konfundującą fajerą w stuporze.

Dzień z życia admina (dziękuję)

Skrót do Regulaminu
Po dłuższym namyśle wszystko jest jak kiełbaska.

Awatar użytkownika
Kanterial
Człowiek Kompromitacja
Posty: 1450
Rejestracja: 26 listopada 2011, 00:36
Lokalizacja: Torgau

Re: Łaciate kawałki Kruff

Post autor: Kanterial » 15 listopada 2017, 21:25

Ooooo, dobra faza! Jestem na tak z tym opisem, bardzo obrazowy, rusza mózg mocno *--------* i tylko się zastanawiam, o kim to... bo czuję mocny kop emocjonalny. Kiedy czytam, to jakby o Rosjanach było :bag: ale wiem że nie


oraz: wtf? XD Johnny?
dahin ist mein Glanz und mein Vertrauen auf den Herrn

Awatar użytkownika
Siemomysła
Posty: 900
Rejestracja: 25 listopada 2013, 18:37
Lokalizacja: Druga gwiazda na prawo i prosto aż do rana
Kontaktowanie:

Re: Łaciate kawałki Kruff

Post autor: Siemomysła » 15 listopada 2017, 21:25

Dobra, przy tym pierwszym to mi się tak miękko zrobiło <3
A drugi - drugi jest taki ciężki, choć do końca się kamufluje. Płynie, płynie i potem jeb, a ja nawet nie wiem o kogo chodzi T_T
Trudno zainteresować żonatego mężczyznę i znaleźć czas na czytanie książek
[Stokrota]
Ale jest za późno, zawsze było, zawsze będzie za późno.
[Dr Manhattan]
I niech nikt nie odejdzie skrzywdzony!
[Red Shoehart]

Awatar użytkownika
pierdoła saska
Posty: 1406
Rejestracja: 08 listopada 2011, 13:09
Kontaktowanie:

Re: Łaciate kawałki Kruff

Post autor: pierdoła saska » 16 listopada 2017, 07:33

Pierwszy fajk: *-* i już mi kawa niepotrzebna, masz moją pełna uwagę
Fajk drugi: oż, w niego się tak miękko weszło. Taki opis, wspomnienia, i kurde do ostatniej chwili nie spodziewałam się jak przywalisz na koniec. *-* Bajka.
Marša: właśnie mnie naszło, że mam świat pełen singli
Søren: tak to jest jak za pisanie się bierze stary kawaler xD bo
na starą pannę to się nie zachowujesz
CARPE SCHABOWY! twitter ° instagram ° facebook ° marszowickie pola

Awatar użytkownika
Kruffachi
sekretarz generalny
Posty: 1788
Rejestracja: 05 grudnia 2013, 21:42
Lokalizacja: Drugie Lewo
Kontaktowanie:

Re: Łaciate kawałki Kruff

Post autor: Kruffachi » 16 listopada 2017, 10:39

Z pozdrowieniami i miłością dla Joi <3 Jak obiecałam.
SpoilerShow
(...)To też im mówili, że nie ma dwóch takich samych Połączonych, że jeśli wiesz, co potrafi jeden z nich, wiesz także, czego nie potrafią wszyscy pozostali. Ale ledwie drgnął, skrzydlaty był już przy nim i przygważdżał jego nadgarstek do asfaltu.
To nie było możliwe. To po prostu nie było możliwe. Poruszał się szybciej niż wiatr.
– Nawet tego nie próbuj – wysyczał.
Teraz Horacio widział z bliska czarne ptasie nogi i olbrzymie szpony. Wyobraził sobie, jak wbijają się w jego plecy, jak trzeszczy pod nimi kręgosłup, a potem kręgi rozrywają skórę i makabryczny łańcuch wydostaje się na zewnątrz, zaskakująco łatwo, jakby ktoś usuwał je z marynowanej sardynki. Wyślizguje się powoli ze szponów ociekających krwią i kawałkami rozerwanego płuca.
Żółć podpłynęła mu do gardła.
Przecież już to widział. Raz. Gdy znaleźli Lucasa. Wtedy nie potrafił wyobrazić sobie niczego, co mogłoby zadać podobne obrażenia, ale teraz już wiedział.
Zwymiotował.
Jestem konfundującą fajerą w stuporze.

Dzień z życia admina (dziękuję)

Skrót do Regulaminu
Po dłuższym namyśle wszystko jest jak kiełbaska.

Awatar użytkownika
Siemomysła
Posty: 900
Rejestracja: 25 listopada 2013, 18:37
Lokalizacja: Druga gwiazda na prawo i prosto aż do rana
Kontaktowanie:

Re: Łaciate kawałki Kruff

Post autor: Siemomysła » 16 listopada 2017, 10:47

Piękny opis <3 Zazdrość, że tak nie umiem.
Trudno zainteresować żonatego mężczyznę i znaleźć czas na czytanie książek
[Stokrota]
Ale jest za późno, zawsze było, zawsze będzie za późno.
[Dr Manhattan]
I niech nikt nie odejdzie skrzywdzony!
[Red Shoehart]

Awatar użytkownika
Joa
Chlor
Posty: 716
Rejestracja: 18 marca 2012, 21:12
Kontaktowanie:

Re: Łaciate kawałki Kruff

Post autor: Joa » 16 listopada 2017, 12:44

Kurde, jaki mam mindfuck. Niby uśmiech, bo cameo, ale później jednak dociera do mnie makabra opisu. Więc ten dysonans pozostaje. Świetny opis. Przeraża mnie.

I ten pierwszy fajk z poprzedniego postu - <3 Kto się ogolił? I jasne, chłopaki nie płaczą O3O Nie ma co płakać, włosy odrosną XD
A drugi - w chuj do mnie trafia. Jest idealny. Mocny. Powrót do odległej, złej przeszłości i później do tej już bardziej znanej, ale niewiele lepszej.

Zgadzam się też z dziewczynami co do Claude. Pozamiatał. Rozumiem jego ból i frustrację, choć nie do końca chcę.

:c[]:
یکی بود و یكی نبود كل شي له بدايه ونهايه

Awatar użytkownika
Kanterial
Człowiek Kompromitacja
Posty: 1450
Rejestracja: 26 listopada 2011, 00:36
Lokalizacja: Torgau

Re: Łaciate kawałki Kruff

Post autor: Kanterial » 17 listopada 2017, 01:31

Porównania.

Jak one czasem oddają wszystko, a jak się trafi ze słowami, by ruszyć innych swoim skojarzeniem, to...
to ci się udało przy kręgosłupie

długo się zbierałam do tego, bo zadziałało i widzę, gdy czytam
dahin ist mein Glanz und mein Vertrauen auf den Herrn

Awatar użytkownika
pierdoła saska
Posty: 1406
Rejestracja: 08 listopada 2011, 13:09
Kontaktowanie:

Re: Łaciate kawałki Kruff

Post autor: pierdoła saska » 17 listopada 2017, 09:50

Boru *-* Ja ten fajk przeczytałam już wczoraj, ale słowa nie chciały ze mną współpracować, bo mnie ten opis zmiażdżył. Jest niesamowity, bo bez opisywania wszystkiego dokładnie, przez prostą analogię tak łatwo wchodzi do głowy i wyobraźnia dalej już robi wszystko sama. *-* Podziw. Podziw wielki.
Marša: właśnie mnie naszło, że mam świat pełen singli
Søren: tak to jest jak za pisanie się bierze stary kawaler xD bo
na starą pannę to się nie zachowujesz
CARPE SCHABOWY! twitter ° instagram ° facebook ° marszowickie pola

Awatar użytkownika
Kruffachi
sekretarz generalny
Posty: 1788
Rejestracja: 05 grudnia 2013, 21:42
Lokalizacja: Drugie Lewo
Kontaktowanie:

Re: Łaciate kawałki Kruff

Post autor: Kruffachi » 17 listopada 2017, 22:03

Ego takie połechtane, aż się zarumieniłam :bag:
SpoilerShow
Dopiero gdy Miguel został sam w łazience i gdy całkowitym przypadkiem spojrzał na swoje lustrzane odbicie, wszystkie dotąd odsuwane emocje uderzyły go w żołądek.
- Kurwa - sapnął, patrząc bez zrozumienia na blondyna z bardzo głupią i bardzo zdezorientowaną miną.
Oparł się dłońmi o krawędź umywalki i stał tak chwilę, zupełnie zwieszony, aż nie przypomniał sobie, że taki jeden zmutowany kurczak w tym czasie wykrwawia mu się w salonie. Pospiesznie otworzył szafkę, a że drżą mu ręce, zauważył dopiero, kiedy zrzucił z półki przybory do golenia. Postanowił się nimi nie przejmować, zwłaszcza że łaskawie zrobiły dostęp do plastikowej czerwonej skrzynki z sugestywnym białym krzyżem.
Jestem konfundującą fajerą w stuporze.

Dzień z życia admina (dziękuję)

Skrót do Regulaminu
Po dłuższym namyśle wszystko jest jak kiełbaska.

ODPOWIEDZ