Wybieramy PROZĘ LIPCA!
Czas na oddanie głosu do 17 VIII - ankieta dostępna w TEMACIE

Seks w powieściach

Miejsce dla wszelkich poradników i pytań związanych z procesem twórczym, pogaduch o pisaniu, czytaniu i komentowaniu.

Awatar użytkownika
Shady
Posty: 49
Rejestracja: 12 lutego 2015, 14:26

Re: Seks w powieściach

Post autor: Shady » 13 listopada 2015, 16:41

Nie, mam inne powody :)
To nie jest krytyka tych co dopuszczają się tego tylko krytyka samej czynności. Po prostu atakuję seks, nie ludzi, nikomu krzywdy nie robię.

Awatar użytkownika
el Bandita
Posty: 445
Rejestracja: 12 września 2010, 22:45
Lokalizacja: Poznań
Kontaktowanie:

Re: Seks w powieściach

Post autor: el Bandita » 15 listopada 2015, 21:53

To jestem bardzo ciekawa tych innych powodów ;) Bo nie widzę raczej innego powodu, dla którego można tak negatywnie nastawić się do seksu. Oczywiście mówię o dobrowolnym akcie dwóch stron.

Awatar użytkownika
Shady
Posty: 49
Rejestracja: 12 lutego 2015, 14:26

Re: Seks w powieściach

Post autor: Shady » 19 listopada 2015, 17:42

Jeden z powodów to obrzydzenie. Bo seks jest paskudny.
Polecam przeczytać, warto: https://pl.wikipedia.org/wiki/Antyseksualizm

Awatar użytkownika
Vandaroth
Posty: 56
Rejestracja: 29 maja 2015, 17:13

Re: Seks w powieściach

Post autor: Vandaroth » 19 listopada 2015, 23:55

A co tu jest obrzydliwego? Bo nie rozumiem...

Awatar użytkownika
Shady
Posty: 49
Rejestracja: 12 lutego 2015, 14:26

Re: Seks w powieściach

Post autor: Shady » 20 listopada 2015, 15:17

No to się domyśl...

Awatar użytkownika
el Bandita
Posty: 445
Rejestracja: 12 września 2010, 22:45
Lokalizacja: Poznań
Kontaktowanie:

Re: Seks w powieściach

Post autor: el Bandita » 20 listopada 2015, 18:22

Vandaroth, ja również nie mogę doszukać się niczego obrzydliwego w tym artykule z Wikipedii. Shady, może nam to wytłumaczysz? Szczególnie nie rozumiem tej wymienianki na początku artykułu. O ile jestem w stanie zrozumieć umotywowanie religijne, chociaż i tak mam pewne wątpliwości, to każdy z tych punktów da się logicznie podważyć.
seksualność komplikuje relacje międzyludzkie
popęd płciowy jest prymitywnym zwierzęcym instynktem, natomiast ludzie powinni kierować się rozumem.
popęd płciowy jest marnotrawstwem energii i pieniędzy, które można zużytkować w sposób bardziej twórczy
[...]
seks prowadzi do ucisku kobiet przez mężczyzn
by zrealizować seksualne pragnienia, ludzie często uciekają się do kłamstwa i przemocy
substancje wydzielane w mózgu podczas stosunku działają jak narkotyki
seks prowadzi do niekontrolowanej reprodukcji, co jest przyczyną przeludnienia

Awatar użytkownika
Shady
Posty: 49
Rejestracja: 12 lutego 2015, 14:26

Re: Seks w powieściach

Post autor: Shady » 20 listopada 2015, 19:39

Nie wiem skąd ta pogarda, nikomu krzywdy nie robię, poglądów nie zmienię, DLA MNIE seks jest zły.

PS nie, nie jestem ofiarą gwałtu, po prostu się brzydzę i bronię moralności.

Awatar użytkownika
Padraig
Posty: 38
Rejestracja: 18 października 2015, 22:33

Re: Seks w powieściach

Post autor: Padraig » 20 listopada 2015, 23:52

Pozwolicie, że się wtrącę. Wydaje mi się, że to kwestia czysto psychologiczna. Chociaż być może z mojego punktu widzenia, osoby traktującej seks jako coś naturalnego, twój pogląd, że seks jest czymś prymitywnym (wręcz zwierzęcym) i obrzydliwym, to wydaje mi się, że do pewnego stopnia potrafię go zrozumieć. Na początku sądziłem, że jesteś po prostu osobą aseksualną, dopiero teraz, po podlinkowaniu przez ciebie artykułu o antyseksualności, dowiedziałem o takim terminie. To bardzo ciekawe. Potrafię sobie wyobrazić twoje obrzydzenie kwestią seksu, z powodu "konkretnych czynności" związanych z tym, co robi para osób nawzajem ze swoimi ciałami. Zdarza się, że seks może być, powiedzmy, wykorzystywany, niewłaściwie, np. przy zgodzie obu stron, ale jako akt czysto fizyczny, bez pierwiastka duchowego, jednak w oparty na zdrowej relacji, w ogólnym rozumieniu, wynika on i dopełnia relację uczuciową powstałą pomiędzy dwoma osobami. Być może będzie to moja nadinterpretacja, ale potrafię sobie wyobrazić np. kolejne stadium rozwoju człowieka jako bytu czysto rozumowego, odrzucającego seks i zmysłowość seksualną, jako coś "haniebnie" przybliżającego do zwierząt, zatrzymującego w rozwoju i ewolucji (co jak mi się wydaje, także po przeczytaniu artykułu na Wikipedii, jest sytuacją przez ciebie pożądaną, Shady), to osobiście wydaje mi się, że taka sytuacja raczej niemożliwa do osiągnięcia, ponieważ, być może paradoksalnie, w pewien sposób by nas od człowieczeństwa jednak oddalała (genialność człowieka kryje się w jego defektach i nieprzewidywalności).
Przepraszam, jeśli to co napisałem, może wydawać się lekko nieskładne, jest już późno, gdy to piszę a mam za sobą ciężki dzień. Mam jednak nadzieję być dobrze zrozumianym.

Wracając do samej kwestii seksu w literaturze i książkach - osobiście mi nie przeszkadza, jeśli, hm, takie sceny są odpowiednio wysublimowane. Wierzę, że da się napisać taką scenę seksu, która nie będzie ani za bardzo kiczowata, ani wulgarna. Wszystko kryje się w niuansach. Może nawet służyć jakimś konkretnym celom, nawet ukazaniu jakichś cech bohaterów, nigdy nic wiadomo, jeśli scena taka ma nie być celowym przepychaczem, a pisarz zdolny, to i z czegoś takiego można coś wycisnąć.

Awatar użytkownika
katedra
Posty: 18
Rejestracja: 03 stycznia 2016, 12:29
Kontaktowanie:

Re: Seks w powieściach

Post autor: katedra » 03 stycznia 2016, 13:36

Najlepiej czyta się o seksie, gdy jest on w formie relacji osoby podglądacza. Wszystko, co ukryte przed naszym wzrokiem jest fascynujące. W każdym z nas siedzi voyeur. Dam sobie rękę uciąć, że niejeden z forumowiczów,gdyby miał możliwość chętnie zobaczyłby sex tape swoich znajomych albo osób, które w ich mniemaniu mogą mieć ciekawe życie seksualne.
Dlatego też furorę w internetach robią home made i filmy nagrywane przez amatorów dla amatorów.

ODPOWIEDZ