Wybieramy TEKST ROKU 2018!!! Zapraszamy do udziału w ANKIECIE

Historia a bohaterowie - dylematy

Awatar użytkownika
Xanttis
Posty: 86
Rejestracja: 23 października 2017, 23:41

Historia a bohaterowie - dylematy

Post autor: Xanttis » 24 października 2017, 17:07

Hej!

Kreując świat do swojej historii w klimacie sci-fi natykam się na kilka problemów :grzybki:

Mam obcy zamieszkany świat, na który docierają ludzie. Przyjmuję narrację wszechwiedzącą, fabuła będzie głównie skupiona wokół jednej z "obcych" ras mniej zaś z perspektywy ludzi, jak więc sprawić by był on wiarygodny jako narrator trochę de facto nie-człowiek? Pierwszoosobowa raczej odpada, za bardzo ograniczy pokazanie świata. :sigh:

Druga kwestia dotyczy bohaterów - skupienie się tylko na jednym bohaterze zbyt spłaszcza fabułę całości (nie wykorzystuję dużej ilości pomysłów i w ogóle świat jest taki... no płaski). Jest jeden główny bohater, który wskutek pewnych wydarzeń podejmuje pewne działania (popycha fabułę naprzód) i ma wokół siebie kompanów, wśród nich przyszłych zdrajców itp., nie chcę jednak, żeby historia była tylko o nim, jak więc z głową temu zaradzić by móc pokazać świat (raz, że klimat, a dwa, że lepiej czytelnik w domyśle ma zrozumieć przedstawiane zdarzenia)? :facepalm:
No i czy warto tych kompanów głównego bohatera i innych, które są ważne jakoś bardziej szczegółowo wykreować (na swoje potrzeby do budowania historii), osobowość, historia itp.?

Mam nadzieję, że wszystko jest zrozumiałe :D
Za wszelkie pomysły i dyskusję będę wdzięczny i podziękuję :c[]: :)
I kiedy czegoś gorąco pragniesz, to cały wszechświat sprzyja potajemnie twojemu pragnieniu.
Paulo Coelho – Alchemik

Jeśli mówisz prawdę, nie musisz niczego pamiętać.
Mark Twain

Ja tam wolę być nieszczęśliwy, niż pozostawać w stanie tej fałszywej, kłamliwej szczęśliwości, w jakiej się tu żyje.
Aldous Huxley - Nowy, wspaniały świat

Awatar użytkownika
Kanterial
Człowiek Kompromitacja
Posty: 1455
Rejestracja: 26 listopada 2011, 00:36
Lokalizacja: Torgau

Re: Historia a bohaterowie - dylematy

Post autor: Kanterial » 24 października 2017, 21:41

Z doświadczenia wiem, że kreacja głównego bohatera zawsze jest bardziej wiarygodna, gdy piszemy ją oczami osób 3cich. W sensie - jak on ma tych kompanów, to używaj ich. Jak najwięcej ich perspektywy (to znaczy może perspektywy 3 osobowej ich oczami?) i przy okazji zbuduj ich dobrze, pomyśl nad nimi. Zdrajcy do ulubieńcy czytających (tak mi się zdaje jakoś) i w ogóle sam motyw zdrady, by zadziałał, musi być oparty na poważnych, wiarygodnych relacjach między bohaterami. Stąd wniosek, że chociaż jednego z tych zdrajców fajnie by było przedstawić czytelnikowi bliżej, dać polubić, przyzwyczaić się itd. Im więcej sympatii, tym mocniejsze JEB kiedy zdradza, wiadomo :D

Nie sądzę, by perspektywa 3 osoby nastręczała problemów z wiarygodnością. To 1-osobówka sprawia tu więcej problemów. Może właśnie (jak pisałam wyżej) pójście w stronę "nacechowanego" narratora w 3 osobie będzie lepsze od wszechwiedzącej narracji? Wybierzesz sobie kilku bohaterów kluczowych i ich oczami poprowadzisz 3-osobówkę? dla mnie to najlepsze wyjście.
Swoją drogą - wiarygodność bohaterów zawsze wiąże się z poziomem sympatii czytelnika, więc...
За поворотом, в глубине
Лесного лога,
Готово будущее мне
Верней залога.


"Minę miał poważną, nieomal posągową, a twarz, choć przystojną, dającą do zrozumienia, że jej właściciel został przejechany pociągiem towarowym życia."

Awatar użytkownika
Xanttis
Posty: 86
Rejestracja: 23 października 2017, 23:41

Re: Historia a bohaterowie - dylematy

Post autor: Xanttis » 25 października 2017, 01:07

"Wybierzesz sobie kilku bohaterów kluczowych i ich oczami poprowadzisz 3-osobówkę?"

Tzn. no generalnie to postawiłem sobie za zadanie napisanie trylogii z tego i na końcu trylogii ujawniłby się narrator, którym jest jeden z kompanów głównego bohatera :D .
Co do bliskich relacji zdrajców i bohatera to trafiłem w dychę z tym co mówisz ;D, odpowiednie persony dobrałem teraz kwestia tylko sensowności tej historii w czym już moja głowa. No i jest kwestia rozgraniczenia tła (a jest obszerne, sądzę że ładne "uniwersum" z tego można by zrobić) z perypetiami obyczajowymi.

Czasem zadaję sobie pytanie czy niezbyt ambitnie postawiłem sobie poprzeczkę jak na debiut xd ale to w sumie mnie nakręca :tanczy: a w lutym obrona... :facepalm:
I kiedy czegoś gorąco pragniesz, to cały wszechświat sprzyja potajemnie twojemu pragnieniu.
Paulo Coelho – Alchemik

Jeśli mówisz prawdę, nie musisz niczego pamiętać.
Mark Twain

Ja tam wolę być nieszczęśliwy, niż pozostawać w stanie tej fałszywej, kłamliwej szczęśliwości, w jakiej się tu żyje.
Aldous Huxley - Nowy, wspaniały świat

Awatar użytkownika
Siemomysła
Posty: 900
Rejestracja: 25 listopada 2013, 18:37
Lokalizacja: Druga gwiazda na prawo i prosto aż do rana
Kontaktowanie:

Re: Historia a bohaterowie - dylematy

Post autor: Siemomysła » 27 października 2017, 07:31

Ja z kolei powiem, że pierwszoosobówka nie musi tak bardzo wypłaszczać świata, jak to się wydaje w pierwszym momencie. Idealny przykład, którym rzucam na lewo i prawo - "Wieki światła" Iana R. McLeoda. Owszem bohater zwykle opowiada ten świat swoimi oczyma, ale może też używać form kluczy typu "słyszałem", "mówi się to i to". Natomiast uważam, że pierwszoosobówka tak naprawdę jest bardzo trudna. Często tak naprawdę to, co piszący uważa za pierwszoosobówkę jest trzecioosobówką spersonalizowaną, pisaną w pierwszej osobie i czytelnik to czuje. Druga trudność to równowaga między wydarzeniami, a tym co w głowie bohatera - emocje, myśli, jęki. Może się zdarzyć, że czytelnik po prostu będzie miał dość jojców. Myślę, że jeśli to Twój debiut, to zdecydowanie trzecioosobówka spersonalizowana, kilka punktów widzenia. Powodzenia!
:nano:
Trudno zainteresować żonatego mężczyznę i znaleźć czas na czytanie książek
[Stokrota]
Ale jest za późno, zawsze było, zawsze będzie za późno.
[Dr Manhattan]
I niech nikt nie odejdzie skrzywdzony!
[Red Shoehart]

Awatar użytkownika
Kruffachi
sekretarz generalny
Posty: 1851
Rejestracja: 05 grudnia 2013, 21:42
Lokalizacja: Drugie Lewo
Kontaktowanie:

Re: Historia a bohaterowie - dylematy

Post autor: Kruffachi » 27 października 2017, 22:16

Jako czytelnik, który bardzo rzadko lubi głównych bohaterów, a ulubieńców najczęściej znajduje sobie na drugim i trzecim planie, napisałabym od razu - warto, warto ich rozbudowywać jak najbardziej.

Ale tak naprawdę zależy to od tematu powieści. O czym właściwie chcesz pisać? O jakim problemie? O kontakcie z obcą rasą? O jednostce? O polityce i ekonomii? To tak naprawdę temat będzie Ci narzucał, ile świata i w jaki sposób powinieneś przedstawić, a za tym mogą iść decyzje narracyjne.
Jestem konfundującą fajerą w stuporze.

Dzień z życia admina (dziękuję)

Skrót do Regulaminu
Po dłuższym namyśle wszystko jest jak kiełbaska.

Awatar użytkownika
Xanttis
Posty: 86
Rejestracja: 23 października 2017, 23:41

Re: Historia a bohaterowie - dylematy

Post autor: Xanttis » 28 października 2017, 12:43

Siemomysła - dzięki :nano: ! Powiedz mi proszę jeszcze gdzie znajdę taki typ narracji? Łatwiej mi to będzie sobie zobrazować ;)

Kruffachi - to dobrze, bo już myślałem, że to tylko moja fanaberia i że nie ma co się tak podniecać opisywaniem innych bohaterów ;D . O czym chcę pisać... pierwsza część o kontakcie obcej rasy z Ziemianami z ich punktu widzenia, o starciu dwóch poglądów - paranoi antyziemiańskiej oraz zwolennikach kontaktu, przyczynach i konsekwencjach tego konfliktu, oraz w mniejszym stopniu także o Ziemianach i zagadce ich podróży. Będzie motyw postapo, nawet trochę bardziej post-postapo. Nie jestem jednak w 100% przekonany jaki motyw wybrać dla głównego bohatera (czyli główny wątek). Obecnie wygląda to tak (bez szczegółów):

Główny bohater to wojskowy obcego gatunku, jego jednostka stacjonuje na granicy z terytorium Ziemian, w wyniku paranoi władz (żyje w kraju paranoicznie antyziemiańskim) zostaje banitą i musi uciekać do kraju zwolenników kontaktu. Nie zostawi jednak swojej matki i młodszej siostry i będzie się starał ich wyprowadzić do tego drugiego kraju mając za sobą "gończe psy". Tam jednak nie będą bezpieczni bo zostanie zdradzony i będą musieli się ukryć. Tam odnajdzie zaginionego bliskiego, który współpracuje z Ziemianami. Ten opowie mu o swojej misji i bohater razem z pozostałymi przy nim kompanami oraz jednym z Ziemian, uwikła się w tą misję. Na końcu, gdy cel zostanie osiągnięty, głównego bohatera przytłoczy sytuacja i jej możliwe konsekwencje i zwątpi w to, czy zrobił dobrze, czy można było zrobić inaczej, czy po prostu "tak musiało się wydarzyć"... co będzie wstępem do drugiej części, w której będzie więcej o Ziemianach, nadal jednak z punktu widzenia obcych.
I kiedy czegoś gorąco pragniesz, to cały wszechświat sprzyja potajemnie twojemu pragnieniu.
Paulo Coelho – Alchemik

Jeśli mówisz prawdę, nie musisz niczego pamiętać.
Mark Twain

Ja tam wolę być nieszczęśliwy, niż pozostawać w stanie tej fałszywej, kłamliwej szczęśliwości, w jakiej się tu żyje.
Aldous Huxley - Nowy, wspaniały świat

Awatar użytkownika
Kanterial
Człowiek Kompromitacja
Posty: 1455
Rejestracja: 26 listopada 2011, 00:36
Lokalizacja: Torgau

Re: Historia a bohaterowie - dylematy

Post autor: Kanterial » 28 października 2017, 13:04

Powiedz mi proszę jeszcze gdzie znajdę taki typ narracji? Łatwiej mi to będzie sobie zobrazować
wszędzie. wszędzie go znajdziesz, 90% książek jest pisanych tym typem
451 stopni Fahrenheita też, to 3 osobówka oczami Montaga
За поворотом, в глубине
Лесного лога,
Готово будущее мне
Верней залога.


"Minę miał poważną, nieomal posągową, a twarz, choć przystojną, dającą do zrozumienia, że jej właściciel został przejechany pociągiem towarowym życia."

Awatar użytkownika
Siemomysła
Posty: 900
Rejestracja: 25 listopada 2013, 18:37
Lokalizacja: Druga gwiazda na prawo i prosto aż do rana
Kontaktowanie:

Re: Historia a bohaterowie - dylematy

Post autor: Siemomysła » 28 października 2017, 17:37

Kanterial pisze:
Powiedz mi proszę jeszcze gdzie znajdę taki typ narracji? Łatwiej mi to będzie sobie zobrazować
wszędzie. wszędzie go znajdziesz, 90% książek jest pisanych tym typem
451 stopni Fahrenheita też, to 3 osobówka oczami Montaga
O. A ja myślałam, że Xanttis pyta o pierwszoosobówkę taką pełną, jak w "Wiekach Światła". Jeśliby o to chodziło, to na wszelkie wypadek odpowiem: taką czystą zupełnie to trudno mi w tej chwili sobie przypomnieć. Jest "Atlas Chmur" Davida Mitchella - ale on składa się tak naprawdę z 7 tekstów i każdy pisany jest w innej formie narracyjne. Całkiem fajnie to wyszło Aleksandrze Janusz w serii "Kroniki Rozdartego Świata", ale ona też tylko jednemu bohaterowi pozwala opowiadać w pierwszej osobie, podczas, gdy rozdziały innych bohaterów są pisane trzecioosobówką.
Trudno zainteresować żonatego mężczyznę i znaleźć czas na czytanie książek
[Stokrota]
Ale jest za późno, zawsze było, zawsze będzie za późno.
[Dr Manhattan]
I niech nikt nie odejdzie skrzywdzony!
[Red Shoehart]

Awatar użytkownika
Xanttis
Posty: 86
Rejestracja: 23 października 2017, 23:41

Re: Historia a bohaterowie - dylematy

Post autor: Xanttis » 28 października 2017, 20:22

Juz spieszę z wyjaśnieniem ^^
Siemomysła, pytałem Ciebie o tą trzecioosobową spersonalizowaną :) tak jak Kanterial napisał. Pierwszoosobowa jak pisałem za bardzo mnie ograniczy
I kiedy czegoś gorąco pragniesz, to cały wszechświat sprzyja potajemnie twojemu pragnieniu.
Paulo Coelho – Alchemik

Jeśli mówisz prawdę, nie musisz niczego pamiętać.
Mark Twain

Ja tam wolę być nieszczęśliwy, niż pozostawać w stanie tej fałszywej, kłamliwej szczęśliwości, w jakiej się tu żyje.
Aldous Huxley - Nowy, wspaniały świat

Awatar użytkownika
Siemomysła
Posty: 900
Rejestracja: 25 listopada 2013, 18:37
Lokalizacja: Druga gwiazda na prawo i prosto aż do rana
Kontaktowanie:

Re: Historia a bohaterowie - dylematy

Post autor: Siemomysła » 28 października 2017, 21:26

Xanttis pisze: tak jak Kanterial napisał.
Napisała ;)

Oraz - masz w podpisie cytat z Bradbury'ego - idealny przykład takiej narracji, jak zresztą także Kanterial napisała ;)
Trudno zainteresować żonatego mężczyznę i znaleźć czas na czytanie książek
[Stokrota]
Ale jest za późno, zawsze było, zawsze będzie za późno.
[Dr Manhattan]
I niech nikt nie odejdzie skrzywdzony!
[Red Shoehart]

Awatar użytkownika
Xanttis
Posty: 86
Rejestracja: 23 października 2017, 23:41

Re: Historia a bohaterowie - dylematy

Post autor: Xanttis » 28 października 2017, 21:59

Przepraszam - napisała :)
I kiedy czegoś gorąco pragniesz, to cały wszechświat sprzyja potajemnie twojemu pragnieniu.
Paulo Coelho – Alchemik

Jeśli mówisz prawdę, nie musisz niczego pamiętać.
Mark Twain

Ja tam wolę być nieszczęśliwy, niż pozostawać w stanie tej fałszywej, kłamliwej szczęśliwości, w jakiej się tu żyje.
Aldous Huxley - Nowy, wspaniały świat

Tal Shiar
Posty: 10
Rejestracja: 20 maja 2018, 13:58

Re: Historia a bohaterowie - dylematy

Post autor: Tal Shiar » 20 maja 2018, 17:10

Rzeczą, która mi się najlepiej podoba w twórczości m.in. George'a R.R. Martina jest użycie narracji trzecioosobowej w punktu jednego bohatera. Czyni to akcję bardziej realistyczną - z perspektywy bohatera, w którego można się "wczuć" i żyć opowieścią.

ODPOWIEDZ