Znamy zdobywcę tytułu Prozy Marca! To Heidenhainstraße 13 pierdoły saskiej. Serdecznie gratulujemy i zachęcamy do lektury!

Pycha;/ mój ULUBIONY grzech

"A kto powiedział, że publicystyka ma być nudna? Nudną robią ci, którzy nie potrafią robić interesującej." ~ Irena Dziedzic
Awatar użytkownika
kamelia

Pycha;/ mój ULUBIONY grzech

Post autor: kamelia » 06 lipca 2015, 20:45

Czy zastanawialiście się kiedyś, co Was złości? Ale tak naprawdę. tak że , macie ładny dzień, a tu bach! Nagle jakby w was piorun trzasł.Toczycie piane, bo wg was ten a ten powinien zrobić to i to. Wiadomo będzie, że tego nie zrobi. Nigdy w życiu nie zrobi tak, jak być powinno, nie przyzna racji, nie odda Wam dobrowolnie 9 trzeba cichcem podejsć do biblioteki i samemu ! odebrać swoją własność). Dlaczego. Jak to powiedział diabeł w Adwokacie Diabła: Pycha. Mój ulubiony grzech . Nazwijcie to jak chcecie. Walką z wiatrakami, porywaniem się motyka na słońce, Syzyfową pracą itd. Ja nazywam takie coś krówskim łłbem albo po prosta Pychą. Przykłady ? Proszę i to aż 10 prosto z kameliowego życia:
1.Jadę autobusem. Obok mnie Ala, znajoma ze sklepu plastycznego, w 9tym miesiącu ciąży. Znam dziewczynę, i wiem że często kręci się jej w głowie. Poza tym zażywa leki na dicośtam. W ciąży wiadomo. Mdłości, często można zemdleć.
Nie za wiele osób, ale wszystkie osoby siedzą . Ja siedzę na na pojedyńczym siedzeniu przy oknie( drzemałam, obudziłay mnie krzyki) . Jest Ala a przy najbliższym siedzeniu dwie bacie sobie plotkują. I nagle Ala bach! leci jak długa, na jedną z "babć". Co się pani tak pcha. Przepraszam , w ciąży jestemCiąża to nie choroba itd. Ale dupci "babunia" nie podniosła, mimo że widziała, że Ala blada jak trup. Nie wiem, ale ja po sekundzie gadałam z Arturem, jej mężem |( kama mówi) , żeby ją odebrał z przystanku bo mi dziewczyna leci przez ręce. Wysadziłam Alę, sama wysiadłam na następnym przystanku razem z ową "babcią". ZagAdnęłam ja, czy przeszła kurs pierwszej pomocy a na yyyy powiedziałam, że skoro ciąża to nie choroba - troche jest, ale taka bardziej radosna choc przez dziewięć miesięcy organizm wariuje- to w takim razie ona powinna odebrać poród i jeszcze odciąć pępowinę. I po co siedzi , przecież starość to nie choroba więc jak postoi to jej korona ze łba nie spadnie. prawda? no, proszę powtórzyć za mną : starość to nie choroba. Mogę postać. Baba uciekła, ale mam do dziś dziką satysfakcję, że jej starłam ten cholerny uśmiech z gęby. jak się to mówi oj musiało boleć. Myślę, że rana na dumie będzie tak wielka, że więcej nikomu nie powie ciąża to nie choroba. . Oj, pewnie mnie tak obgadały, że ta spod 28-ki ( mieszkam w domu pod nr 28) jest taaaaka niewychowana. O tym, że to jedna z drugą była winna ani słowa . Bo to by znaczyło że było odwrotnie, i że to ja z potyczki wyszłam na tarczy, a przecież PYCHA jest najważniejsza. Nie, wiem, ale ja już taka jestem. Tak mnie mama wychowała i wszystkich facetów ostrzegam, że może wejść wszędzie, ale jeśli chce mi wejść na głowę, to tylko jeśli ja mu na to pozwolę. Mówcie co chcecie, dla mnie taka babcia powinna sie leczyć , bo jest puknięta i to zdrowo.
2. Tata ( na emeryturze) i ja często robimy ławki, tniemy drzewo , sadzimy, wyrywamy ( widok kamy z zaciśniętymi zębami, dyszącej uue. uee, obejmującej pigwę- żeby ją wyrwać - i lądującej na swojej ekhm najładniejszej części ciała- jest bezcenny :D :lol: ). I któregoś dnia tata złożył cv na stolarza. Normalka, na ogrodzie jest tylko jedna ławka "kupna". Wiem, ileśmy się narobili. Facet, ten co wystawiał ofertę, pyta się czy coś pan umie. No to my mu zdjęcia - wysłaliśmy tego w cholerę. Myślicie że koleś przyjął tatę z otwartymi ramionami ? Nie!! Powiedział, że jak ktoś wszystko umie to nic umie. Miałam mu wysłać sms " chyba raczej jak ktoś nic nie umie to pie...y takie głupoty" ale tata mnie powstrzymałkama , daj spokój. Na debili nie ma rady[/i}. Fakt. Podejrzewam też, że jego Pycha nie pozwalała mu przyjąć taty, bo wtedy nie mógłby zarzucić błędu w rzeczy na której się nie zna. Bo okazałoby się że na stolarce zna się jak kura na pieprzu a to już by bardzo zabolało. I to na honorze tylko by uraziło pychę. A ta przecież jest najważniejsza prawda? Chore.
3. dzwoni do mnie facet i chce żeby mu zrobić, portal podobny do interia.pl literki i facebooka ( razem wzięte) z płatnościami online , wstawaniem dokumentów i inne bzdety. I pyta się żebym wyceniła, ale uprzedza że ma tylko 1200 zł. Jasne :] portal internetowy - dwa miesiące harówy za taka kwotę. Powiedziałam, że zrobię za 1200...pomnożone przez dwa. Niech tam moja strata. A ten mi na to z morda (spokojnie kamka, spokojnie) że przecież 1200 to dobra cena bo to wychodzi 1,5zł za godzinę(tylko grzecnie do klienta, myślę). A ja ok, ale umówmy się tak ( okazało się że koleś jest kimś tam w jakiejś firmie) że prześle mi pan SWOJĄ umowę o pracę, w której jak byk będzie napisane że zarabia pan 1,5 za godzinę lub mniej. Oj dostało mi się potem po głowie od mamy , bo powiedziałam - na odpowiedź faceta że on musi zarobić i że za darmo to on może wstać - to ja mu na to no po cholerę mnie pan proponuje robotę za darmo? I że jeśli pójdzie z tym swoim uśmiechem ( chyba) na twarzy do prezesa z prośbą , żeby pracował za 1,5zł to wtedy...y...yyy..yyy. Rozłączył się. Oj musiało boleć. Urażona pycha długo mu się będzie odbijać. Jeśli jest mądry pomyśli: prąd - kosztuje, czas kosztuje, programy kosztują itd. Jeśłi nie - znajdzie i głupszego od siebie który mu to zrobi. Człowieku ! Ty byś nie pracował za darmo a za darmo chcesz robotę innych? Zamieńmy się miejscami. No co, czemu się awanturujesz i i sie rozdzierasz? Powinieneś przeciez z uśmiechem na twarzy zgodzić się na takie warunki...pamiętaj zatem. Jeśli ty nie chcesz się zgodzić na pracę za grosze, to czemu proponujesz to innym? Ludzie nigdy się na nauczą. Nie inteligencja, nie szacunek do pracy innychj ale PYCHA. Pycha to najważniejsza rzecz na świecie i każda plama na niej musi powodować ogromny ból. Przynajmniej u 40procent społeczeństwa. Trzeba cenić siebie i swoją wiedzę. A jak następny zadzwonił ichciał cos podobnego do facebooka i usłyszał 5000 nzł to ucieszył że tak tanio. Są klienci-homo bezmógus sapiens i Klienci -homo sapiens sapiens. I tego się trzymajmy
Uff Tyle na dzisiaj. Reszta jutro.

Awatar użytkownika
Vandaroth
Posty: 56
Rejestracja: 29 maja 2015, 17:13

Re: Pycha;/ mój ULUBIONY grzech

Post autor: Vandaroth » 07 lipca 2015, 12:46

SpoilerShow
kamelia pisze:Czy zastanawialiście się kiedyś, co was złości? Ale tak naprawdę.<--- Usunąć. Tak, że (zbędny przecinek) macie ładny dzień <---(Mogła byś tutaj coś innego napisać), a tu bach! Nagle, jakby w was piorun trzasł <--- Ja bym tutaj dał strzelił.Toczycie pianę, bo wg <--- Daruj sobie skróty... Proszę... was ten a ten powinien zrobić to i to<---- Ja bym to zmienił. Wiadomo będzie, że tego nie zrobi. Nigdy w życiu nie zrobi tak, jak być powinno, nie przyzna racji, nie odda wam dobrowolnie 9<--- Liczby zapisujemy słownie, chyba że jakiś napis na czymś głosi inaczej. Trzeba <--- Po kropce z dużej litery! cichcem podejść do biblioteki i samemu ! <--- Po co ten wykrzyknik? odebrać swoją własność). Dlaczego. Jak to powiedział diabeł w Adwokacie Diabła: Pycha. Mój ulubiony grzech . Nazwijcie to jak chcecie. Walką z wiatrakami, porywaniem się z motyką na słońce. Syzyfową pracą itd <--- Daruj sobie takie skróty. . Ja nazywam takie coś krowim łbem, albo po prosta pychą. Przykłady ? Proszę i to aż dziesięć prosto z kameliowego życia:
1.(spacja)Jadę autobusem. Obok mnie Ala(<-- Zmień to... Strasznie głupio i prostacko to brzmi.) , znajoma ze sklepu plastycznego, w <--- Daj była przed w? dziewiątym miesiącu ciąży. Znam dziewczynę, i wiem że często kręci się jej w głowie. Poza tym zażywa leki na di coś tam. W ciąży wiadomo. Mdłości, często można zemdleć.
Nie za wiele osób, ale wszystkie osoby siedzą . Ja siedzę na na pojedynczym siedzeniu przy oknie( drzemałam, obudziłay (<--- Literówka)mnie krzyki) . Jest Ala, a przy najbliższym siedzeniu dwie bacie sobie plotkują(<--- Nie o to ci chodziło tak myślę. ). I nagle Ala bach! (<--- Rozbawiło mnie to do łez :D) leci jak długa, na jedną z "babć". Co się pani tak pcha. Przepraszam( niepotrzebna spacja), w ciąży jestemCiąża to nie choroba itd(<--- usunąć.). Ale dupci "babunia" nie podniosła, mimo że widziała, że Ala jest(<--- pozwoliłem sobie dopisać.)blada jak trup. Nie wiem, ale ja po sekundzie gadałam(<--- Brzydko to brzmi, może znajdziesz jakiś substytut?) z Arturem, jej mężem |( kama mówi) , żeby ją odebrał z przystanku bo mi dziewczyna leci przez ręce. (<--- Zmień to.) Wysadziłam Alę, sama wysiadłam na następnym przystanku razem z ową "babcią". ZagAdnęłam (<-- że co proszę?) ja, czy przeszła kurs pierwszej pomocy a na yyyy powiedziałam, że skoro ciąża to nie choroba - Trochę jest, ale taka bardziej radosna chociaż przez dziewięć miesięcy organizm wariuje. To w takim razie,(podwójna spacja.)ona powinna odebrać poród i jeszcze odciąć pępowinę. I po co siedzi , przecież starość to nie choroba więc jak postoi to jej korona ze łba nie spadnie. Prawda? No, proszę powtórzyć za mną : Starość to nie choroba. Mogę postać. Baba uciekła, ale mam do dziś dziką satysfakcję, że starłam jej ten cholerny uśmiech z gęby. Jak się to mówi "Oj musiało boleć". Myślę, że rana na dumie będzie tak wielka, że więcej nikomu nie powie ciąża to nie choroba. . Oj, pewnie mnie tak obgadały, że ta spod dwudziestki ósemki ( mieszkam w domu pod numerem dwadzieścia osiem.) jest taaaaka niewychowana. O tym, że to jedna z drugą była winna ani słowa (<--- Nie rozumiem.) . Bo to by znaczyło że było odwrotnie, i że(<--- usunąć) to ja z potyczki wyszłam na tarczy <-- nie rozumiem... , a przecież pycha jest najważniejsza. Nie,(<--- po co ten przecinek?) wiem, ale ja już taka jestem. Tak mnie mama wychowała i wszystkich facetów ostrzegam, że może wejść wszędzie, ale jeśli chce mi wejść na głowę, to tylko jeżeli ja (<--- No chyba nie ja...) mu na to pozwolę. Mówcie co chcecie, dla mnie taka babcia powinna się leczyć , bo jest puknięta i to zdrowo.
2. Tata ( na emeryturze) i ja często robimy ławki (<--- Jak się robi ławki?) , tniemy drzewo <--- Leśne jebaki z was... (Przepraszam za wulgaryzm ale musiałem... Radzę to zmienić.) , sadzimy (<--- Co sadzicie? petunie? czy raka w moim mózgu?), wyrywamy (<--- To samo co wcześniej.) ( Widok kamy z zaciśniętymi zębami, dyszącej uue. uee, obejmującej pigwę (-?) żeby ją wyrwać (-?) i lądującej na swojej ekhm(<-- wykasować.) najładniejszej części ciała. Jest bezcenny :D :lol: (<--- What the hell? Ty piszesz do koleżanki? Czy na forum literackim?) ).(Zbędne I) Któregoś dnia tata złożył Curriculum Vitae (<-- bez skrótów!!!!!) na stolarza. Normalka, na ogrodzie jest tylko jedna ławka "kupna". Wiem, ile się narobiliśmy. Facet, ten co wystawiał ofertę(zbędny przecinek) pyta się czy coś pan umie(<--- napisz to inaczej.). No to my mu zdjęcia, wysłaliśmy tego w cholerę. Myślicie że koleś przyjął tatę z otwartymi ramionami ? Nie! Powiedział, że jak ktoś wszystko umie, to nic umie. Miałam mu wysłać sms " Chyba raczej(Podwójna spacja!)jak ktoś nic nie umie to pie...y takie głupoty" ale tata mnie powstrzymałKama(zbędna spacja), daj spokój. Na debili nie ma rady[/i}. Fakt. Podejrzewam też, że jego pycha nie pozwalała mu przyjąć taty, bo wtedy nie mógłby zarzucić błędu w rzeczy na której się nie zna. Bo okazałoby się, że na stolarce zna się jak kura na pieprzu, a to już by bardzo zabolało. I to na honorze tylko by uraziło pychę. A ta przecież jest najważniejsza prawda? Chore.
3. dzwoni (<-- Zdania z małej litery zaczynasz? Proszę ciebie...) do mnie facet i chce żeby mu zrobić, portal podobny do interia.pl literki i facebooka ( razem wzięte) z płatnościami online , wstawaniem dokumentów i inne bzdety. I pyta się żebym wyceniła (<--- Pyta się, żebyś wyceniła? Jak to głupio brzmi... Ty tego nie widzisz?), ale uprzedza że ma tylko 1200 zł. Jasne :] portal internetowy - dwa miesiące harówy za taka kwotę. Powiedziałam, że zrobię za 1200...pomnożone przez dwa. Niech tam moja strata. A ten mi na to z mordą (<--- Znajdź inny synonim)"Spokojnie Kamka, spokojnie.". Że przecież 1200 to dobra cena bo to wychodzi 1,5zł za godzinę(tylko grzecz(<--- zjadło ci z.)nie do klienta, myślę). A ja ok, ale umówmy się tak ( okazało się że koleś jest kimś tam w jakiejś firmie (<--- Proszę ciebie, jak chcesz nas z czymś zapoznać... Zrób to jak należy!) ) że prześle mi pan SWOJĄ umowę o pracę, w której jak byk będzie napisane że zarabia pan 1,5 za godzinę lub mniej. Oj dostało mi się potem po głowie od mamy , bo powiedziałam - (<--- Po co to? I nie rozumiem tego zdania.) na odpowiedź faceta że on musi zarobić i że<--- powtórzenie za darmo to on może wstać. - To ja mu na to " No po cholerę mnie pan proponuje (podwójna spacja)robotę za darmo?" I że<---- powtórzenie jeśli pójdzie z tym swoim uśmiechem ( chyba) na twarzy do prezesa z prośbą , żeby pracował za 1,5zł to wtedy...y...yyy..yyy. Rozłączył się. Oj musiało boleć. Urażona pycha długo mu się będzie odbijać. Jeśli jest mądry pomyśli: Prąd - <--- Po co myślnik znowu? kosztuje, czas kosztuje, programy kosztują itd. Jeśli nie - znajdzie i głupszego od siebie, który mu to zrobi - Człowieku ! Ty byś nie pracował za darmo, a za darmo chcesz robotę innych? Zamieńmy się miejscami. No co, czemu się awanturujesz i i się rozdzierasz? Powinieneś przecież z uśmiechem na twarzy zgodzić się na takie warunki...pamiętaj zatem. Jeśli ty nie chcesz się zgodzić na pracę za grosze, to czemu proponujesz to innym? Ludzie nigdy się na nauczą. Nie inteligencja, nie szacunek do pracy innych ale pycha. Pycha to najważniejsza rzecz na świecie i każda plama na niej musi powodować ogromny ból. Przynajmniej u czterdziestu procent społeczeństwa. Trzeba cenić siebie i swoją wiedzę. A jak następny zadzwonił i(spacja)chciał coś podobnego do facebooka i usłyszał pięć tysięcy złotych to ucieszył że tak tanio. Są klienci-homo bezmózgus sapiens[/color ]<--- a kto to taki? możesz mnie oświecić? i Klienci - homo sapiens sapiens. I tego się trzymajmy
Uff Tyle na dzisiaj. Reszta jutro.


Powiem ci Kamelia, że zagwarantowałaś mi zabawę na dobrą godzinę... Powiem krótko. Błędy na czerwono są, komentarze na pomarańczowo. Zapewne i tak coś przeoczyłem... Jednak od siebie dodam, że w tekście panuje chaos. Interpunkcja u ciebie leży. Literówki są, niektóre wyłapałem, niektóre zapewne przeoczyłem. Tekst dla mnie był ciężki, ale udało mi się dotrwać. Bardzo często piszesz strasznie chaotycznie, bezsensownie. Dialogi należy zaczynać od myślnika i dużej litery. Zdania należy zaczynać z dużej litery. Niektóre twoje zdania były śmieszne, niektóre wręcz męczące.
Moja opinia? Popracował bym nad tym tekstem od początku do końca. Szczerze? Assasyni ci wyszli dużo lepiej.
I na miłość boską... Usuń te emotikony z tekstu! A no i liczby pisz słownie.

Awatar użytkownika
Alrune
Posty: 105
Rejestracja: 29 czerwca 2013, 13:02

Re: Pycha;/ mój ULUBIONY grzech

Post autor: Alrune » 07 lipca 2015, 14:45

SpoilerShow
Komentarze, uwagi
Literówki
Inne błędy
Interpunkcja, powtórzenia
kamelia pisze:Czy zastanawialiście się kiedyś,Moim zdaniem ten przecinek jest zbędny. Przynajmniej nie pasuję mi, kiedy czytam tekst na głos co Was złości? Ale tak naprawdę. tak że , macie ładny dzień, a tu bach! Nagle jakby w was piorun trzasłChyba trzasnął czy może ten piorun się trząsł?._SpacjaToczycie pianeOdmiana przez przypadki słowa „piana”. Kogo/co toczycie? Pianę , bo wgNie wiem, może mi się ubzdurało, ale kiedyś słyszałam, że skróty lepiej rozwijać. was ten a ten powinien zrobić to i to. WiadomoTutaj mogę się mylić, więc w razie czego niech mnie ktoś poprawi i uświadomi, jeśli jest inaczej. Moim zdaniem będzie tutaj lepiej pasowało słowo „wiadome”, jako, że coś jest dla nas wiadome/oczywiste. Jeśli się mylę, poprawcie., że tego nie zrobi. Nigdy w życiu nie zrobi tak, jak być powinno, nie przyzna racji, nie odda Wam dobrowolnie 9Po co tu ta „9”? trzeba cichcem podejść do biblioteki i samemu !Po co wykrzyknik w tym miejscu? odebrać swoją własność). Dlaczego.Znak zapytania? Jak to powiedział diabeł w Adwokacie Diabła: Pycha. Mój ulubiony grzech . Nazwijcie to jak chcecie. Walką z wiatrakami, porywaniem się motyka na słońce, SyzyfowąZdaję mi się, że z małej litery powinno być „syzyfową”.pracą itd.Ja bym rozwinęła skrót. Ja nazywam takie coś krówskim łłbem albo po prosta PychąDlaczego od wielkiej litery napisałaś od wielkiej litery?. Przykłady¬_Zbędna spacja. Nie wiem skąd się to bierze, ale od jakiegoś czasu zauważyłam, że coraz więcej Polaków przed znakami zapytania, wykrzyknikami stawia spacje. Mnie uczono, że to błąd. ? Proszę i to aż 10Kiedyś ktoś mi powiedział, że w tekstach (opowiadaniach, esejach, czy innych publikacjach, w których nie ma jakiś wyliczeń[chodzi mi np. o pracę naukowe udowadniające coś tam]) cyfry zapisujemy słownie. prosto z kameliowego życia:
To tylko część. Wybacz Kamelio, ale migrena na dalsze poprawianie mi nie pozwoliła. Może jutro się zbiorę i resztę zrobię. Tekst przeczytałam cały. Mogę powiedzieć, że zbyt chaotycznie opowiadasz o czymś. Przemyśl swoją historię, zanim innym ją pokażesz. Dla Ciebie może wszystko być logiczne, bo to Ty brałaś w tym udział i wiesz jak było. Czytelnicy nie i muszą mocno się skupiać na tekście, żeby zrozumieć co po czym następowało itd.
Błędy, które pokazałam Ci w tym małym fragmencie powtarzają się wielokrotnie w całym tekście. Wybacz, nie chcę Cię obrażać, ale moim zdaniem nie sprawdzasz tekstu przed wrzuceniem. Nie wiem z czego to wynika: z niedbalstwa, braku wiedzy, pośpiechu czy lenistwa. O chaotycznym zapisie już Ci napisałam, ale do tego mam jeszcze zarzut. Dlaczego raz piszesz kursywą, później przez x tekstu jest ona, wracasz do zwykłej czcionki i później ni z tego, ni z owego znów kursywa? Po co? Jaki jest w tym cel? Dialogi. Ich zapis. Lepiej wyglądałby taki jak w najzwyczajniejszym opowiadaniu [myślnik-->wypowiedź osoby-->myślnik-->reakcja, opis, przemyślenia-->enter-->myślnik-->wypowiedź kolejnej osoby-->i tak dalej].
Przemyślenia nad tekstem i refleksje. Zbyt intensywnych nie miałam. Fakt, niektóre sytuacje w pewien sposób dotykają czasami też mnie i rozumiem je (np. to ze starszymi babciami). Ale jak to ktoś mi mówił "wiek ma swoje prawa". Babcie narzekają i obgadują, bo takie mają prawo itd. Najlepiej zignorować to, bo starszych osób się nie zmieni. Oni wiedzą swoje, bo tak. Zignorować. Co do przyjmowania do pracy - temat rzeka.
To chyba na razie wszystko.

Awatar użytkownika
szczepantrzeszcz
Posty: 213
Rejestracja: 07 lutego 2014, 12:52

Re: Pycha;/ mój ULUBIONY grzech

Post autor: szczepantrzeszcz » 07 lipca 2015, 17:24

Przed wrzuceniem kolejnej części sugeruję korektę tej, co już jest. Chaotyczność wypowiedzi ma niezaprzeczalny urok - niemal słyszałem trajkoczącą dziewczynę - jednak tej chaotyczności trzeba pomóc. Moja córka mówi podobnie i dopóki mówi dobrą polszczyzną, nie mam problemu z załapaniem o co chodzi.

Wołam o korektę jak skazaniec o łaskę :)

Zablokowany