TEKSTEM ROKU 2018 zostało ZAWSZE NA ZACHÓD autorstwa Coffee :D Serdecznie gratulujemy i zapraszamy do lektury!

Zbrodnia Dextera

"Fanfiki to literatura, która może wyglądać jakby została wynaleziona na nowo po katastrofie jądrowej przez grupę cudownych pop-kulturowych ćpunów uwięzionych w zamkniętym bunkrze. [...] Kultura mówi do nich, a oni jej odpowiadają w jej własnym języku." ~ Lev Grossman
Awatar użytkownika
oficerpavlo
Posty: 154
Rejestracja: 22 maja 2011, 20:06
Lokalizacja: Pyskowice
Kontaktowanie:

RE: Zbrodnia Dextera

Post autor: oficerpavlo » 21 kwietnia 2012, 12:06

No no, jakoś się zgubiłem w połowie, ale może dlatego że muszę przeczytać raz jeszcze na spokojnie, albo po prostu dlatego że nie czytam Sci-fiction, bo to nie dla mnie, dla mnie jest to ciężkie do czytania. Ale twoje mnie zainteresowało, zwłaszcza umiesczenie na początku imienia: "Caroline". Lubię te imię, ale że się zgubiłem nie wiem kim ona jest, ofiarą czy kim... ech, przeczytam na spokojnie.

Zapraszam do siebie, po prawiłem co nieco i dodałem kawałek drugiego rozdziału.
Obecnie zajmuję się Collabem

Awatar użytkownika
Kanterial
Człowiek Kompromitacja
Posty: 1462
Rejestracja: 26 listopada 2011, 00:36
Lokalizacja: Torgau

RE: Zbrodnia Dextera

Post autor: Kanterial » 21 kwietnia 2012, 13:10

** Przepraszam, nie mogę się oprzeć. Co to jest, ten post u góry? Jedyne, co wiesz o tym tekście to to, że było tam "te" imię Caroline? (btw, nie jest ona nikim tak naprawdę znaczącym na razie i nic o niej nie było). Czy ma sens pisanie komentarza z kosmosu, jeśli się nie czytało tekstu? Obrażasz autora O.o Chciałeś tylko zaprosić do siebie? To zwyczaj na blogach i stronie chomikuj, nie tu...**

I właściwie:
Wszystko zostawić nieskazitelnie czyste, a wziąć ze sobą dowód wszystkiego.
"Wszystko" jest dwa razy. Nieładnie to wygląda... Zmień któreś, jeśli mogę prosić ^ ^
- Ciśśśś, nie jesteś teraz odpowiednią osobą, do składania żądań.
A po co ten przecinek? O.o
- To było silniejsze ode mnie… Przepraszam… błagam nie zabijaj mnie!
A tu z kolei dałabym przecinek. Po "błagam".
- Od dzisiaj… nic nie będzie Cię kusić!
Cię z dużej? No nie :D

A co do całości... Serial jest dobry, choć niezbyt go lubię. Książek nie czytałam >..<". Ale to... Hmm, co mogę powiedzieć? Jest tak sobie. Nie masz problemów z pisaniem (przynajmniej tak ogromnych jak niektórzy początkujący... i w ogóle, ludzie starający się pisać) ale było kilka błędów. No, wiadomo, wszystkim się zdarza. Całość jest krótka - ciężko się wciągnąć. Ale nie nudziłam się! Było ładnie, zgrabnie i szybko. Nie jestem zachwycona, bo to nie był majstersztyk, ale mogło być o wiele gorzej.
Kończąc... Nie jest źle. Spoko. Będzie ciąg dalszy, C'nie?
За поворотом, в глубине
Лесного лога,
Готово будущее мне
Верней залога.


"Minę miał poważną, nieomal posągową, a twarz, choć przystojną, dającą do zrozumienia, że jej właściciel został przejechany pociągiem towarowym życia."

Awatar użytkownika
Vilandra

RE: Zbrodnia Dextera

Post autor: Vilandra » 21 kwietnia 2012, 16:38

Sączył filtr przez jakieś pięć minut, kiedy w końcu rzucił peta na chodnik.


Zmieniłabym to na: Sączył filtr przez jakieś pięć minut, po czym rzucił peta na chodnik.
Wrzuciłem go do bagażnika i pojechałem w ukochane miejsce. Wszystko było już przygotowane. Znalazłem to miejsce, gdy szukałem ciał.


Dwa razy "miejsce" - niepotrzebne.
Wyciągnąłem jego cielsko z samochodu i zacząłem ciągnąć w jego ostateczność. Starannie ściągnąłem wszystkie jego ubrania.


Powtarzający się trzykrotnie motyw ciągnięcia/ściągania. Lepiej brzmiałoby to tak: Wyciągnąłem jego cielsko z samochodu i powlokłem w ostateczność. Rozebrałem go.
Podszedłem bliżej. Rozciąłem skalpelem jego prawy policzek.
Między tymi dwoma zdaniami czegoś mi brakuje.
Och, ten mały strumyk krwi zapowiadający wodospad.
Och, jesteśmy najedzeni.


Te "och", niczego ciekawego do tekstu nie wprowadzają.

Awatar użytkownika
Vilandra

RE: Zbrodnia Dextera

Post autor: Vilandra » 21 kwietnia 2012, 16:59

Hipokryzja pisze: a jakiś komentarz prócz tego?
A co to? Odgórne narzucanie formy komentarza?

Awatar użytkownika
Vilandra

RE: Zbrodnia Dextera

Post autor: Vilandra » 21 kwietnia 2012, 17:34

To nie jest wytknięcie potknięć. Pod każdym cytatem umieściłam propozycje zmiany. W moim mniemaniu jest to pomocne.

Mam się zachwycać lub negować tekst? Nie, bo ani mnie nie zachwycił, ani nie zbyt mocno nie rozczarował. Nie lubię lać wody, jeśli nie widzę takiej potrzeby, a wszystko, co chciałam w tym temacie napisać, napisane zostało. Trudno było mi ocenić tekst w sposób ogólny, dlatego z tej oceny zrezygnowałam.

Awatar użytkownika
Znachor

RE: Zbrodnia Dextera

Post autor: Znachor » 29 kwietnia 2012, 16:43

Trochę krótkie, ale spodobało mi się bardzo. Jako że serial „Dexter” uwielbiam, musiałem przeczytać twe dzieło.
Czytając poczułem się jakbym oglądał serial. Opis przyszłej ofiary Dextera dla mnie bardzo dobrze przedstawiony tak samo jak w tv. Spodobało mi się również że narratorem jest sam Dexter.
Jednym słowem Genialne.

Awatar użytkownika
Plastikowy Jezus
Posty: 63
Rejestracja: 23 października 2011, 19:01
Kontaktowanie:

RE: Zbrodnia Dextera

Post autor: Plastikowy Jezus » 04 maja 2012, 20:31

Ach, bądźmy ostrożni w posądzaniu o geniusz ;)

O "Dexterze" trochę słyszałem, widziałem nawet kilka plakatów, ale nic poza tym. Opowiadanko - bo inaczej nie mogę tego nazwać - napisane w przyzwoity sposób, chociaż zdecydowanie za krótkie, by mogło mnie bardziej wciągnąć. Taka o miniatura, którą można sobie przeczytać w trakcie słodzenia herbaty. Dexter jako postać niezbyt mnie w tym tekście zainteresował. Oto mamy do czynienia z kolejnym mordercą, który wymierza sprawiedliwość na swój sposób. Nic specjalnego. Jigsaw robił to samo i w dużo oryginalniejszy sposób.

Awatar użytkownika
Jedi

RE: Zbrodnia Dextera

Post autor: Jedi » 06 maja 2012, 21:08

Jak na mój gust, to pierwszy akapit jest idealnie napisany. Czytając to, czułem się ideantycznie jak przy oglądaniu Dextera polującego na ofiarę. Takie samo wprowadzenie o ofiarze i jednoczesne wytykanie błędów ofiary i lekka fascynacja nimi. Początek wyszedł Ci udany, bardzo udany.
Szkoda, że potem dodając ''Och, jesteśmy najedzeni'' i tego typu środki. Zrobiłeś z Dextera jakiegoś schizola i wariata z rozdwojoną jaźnia, zamiat artysty zakochanego w swym rzemiośle.
Mimo tego, ja czuję, że masz smykałkę do przedstawiania psychicznych i psychodelicznych postaci. :)

Awatar użytkownika
A. Mo'zart
Posty: 162
Rejestracja: 05 lipca 2012, 22:07
Lokalizacja: Dom
Kontaktowanie:

RE: Zbrodnia Dextera

Post autor: A. Mo'zart » 06 lipca 2012, 17:39

Jako, że jest to fanfic, ciężko ocenić go nie porównując do oryginału. Z książkowych przygód Dextera czytałem tylko pierwszy tom. Wrażenia dość średnie, jak dla mnie cała akcja zbyt szybko się potoczyła. Z serialem było już lepiej (przynajmniej w pierwszych sezonach, ostatnie dwa to kompletne nieporozumienie). Jednak to, co najbardziej przykłuwało, to właśnie postać samego Dextera. O ile w kolejnych sezonach serialu robi sie coraz bardziej ludzki, o tyle z początku był własnie taki, jak w tym, krótkim niestety, fragmencie tekstu. Prawdziwym psychopatycznym socjopatą, nie przejmujący się nikim i niczym i mającym za cel wyłącznie zaspokajanie swej żądzy krwi (i sprawiedliwości, jednak to pierwsze przeważało).
Dlatego szkoda, że tak mało. Klimat uchwycony idealnie.
Komentuję ze swojego punktu widzenia. Mój komentarz odzwierciedla MOJE odczucia podczas czytania komentowanego tekstu. Nigdzie nie twierdzę, że MOJA opinia jest najsłuszniejsza, nie mam monopolu na rację i nieomylność. Jednak wrzucając tekst na forum, na którym przebywają ludzie w różnym wieku i o różnych gustach, trzeba sie liczyć z tym, że i ich opinie na dany temat bedą różne. Jeśli ktoś chce uzyskac opinię konkretnej grupy czytelników, może to zaznaczyć na samym początku.

Awatar użytkownika
Quenya
Posty: 176
Rejestracja: 16 czerwca 2012, 06:27
Lokalizacja: Północno - wschodnia część Polski :)
Kontaktowanie:

RE: Zbrodnia Dextera

Post autor: Quenya » 09 lipca 2012, 13:12

Cóż, ciężko wyłapać cokolwiek z tak krótkiego tekstu. I znowu to samo. Mam na myśli, że z początku wszystkiego się dowiadujemy. Co, gdzie, jak i z kim. Drugi raz już nie będę tego samego pisać, ale przeczytaj inny post, który dodałam do twojej pracy, bodajże o Angelice. Nie ma sensu już dalej czytać, powiem szczerze. Chociaż duży plusik dla ciebie za porę rok i otoczenie ( mniej więcej ).
Te dzieci kończyły w wielkich, głębokich rowach, niedaleko autostrady.
Te zdanie nie jest poprawne. Niszczy całą atmosferę i bardzo rzuca się w oczy, akurat dla mnie. Może tak:
(...),,Najczęściej kończyły w wielkich, głębokich rowach, niedaleko autostrady.''(...)
Zresztą masz dużo powtórzeń t.j. Mężczyzna, Andrew. Chociażby tutaj:
Andrew jak wielu z nas ma swoją mroczną tajemnicę. Ma ona wiele imion: Peter, Martha, Brad, Thomas i wielu innych. Większość z nich nie skończyła dziesiątego roku życia. Andrew pracuje w wolontariacie jako trener gier zespołowych dla dzieci.
To też rzuca się w oczy. Można też użyć ,,on''

Ogółem nie wiem, jaki jest sens dalszego czytania, jeśli w pierwszej połowie opisałeś całe życie tego człowieka. Wiemy o jego mrocznej tajemnicy.
Niech więc go sobie wypali. Nigdzie nam się nie śpieszy, Andrew. Pokoju nam nikt nie zamknie.
Napisane w liczbie mnogiej! No wybacz. Ale wydaje mi się jakby narrator stał nad tym Andrew i pytał: ,,Skończyłeś już palić? Musimy kontynuować opowieść o ,,Zbrodni Dextera''
To tak jakby aktor w trakcie sceny zrobił sobie przerwę na papierosa. Tak te zdania zinterpretowałam.
Ruszyłem spokojnie. Prawie tak spokojnie, jak ta igła zagłębiająca się w jego szyi.
A to już w pierwszej osobie... Nie rozumiem.
Końcówka była bardzo dobra. Wręcz fantastyczna.
Ogólnie brakuje przecinków i akapitów ( chociaż co do akapitów to sama nie wiem )

A całościowo za krótki tekst, żeby wyciągnąć wnioski.
Chociaż nie powiem, że mi się nie podobał. Bo fajny pomysł.
Życzę dalszej weny! Hola!
Ci, których najtrudniej kochać, najbardziej potrzebują naszej miłości.

Awatar użytkownika
wołszebnik
Posty: 1106
Rejestracja: 03 czerwca 2012, 11:09
Lokalizacja: http://www.facebook.com/joanna.gadawska?ref=tn_tnmn
Kontaktowanie:

RE: Zbrodnia Dextera

Post autor: wołszebnik » 09 lipca 2012, 13:52

Aż sprawdziłam, bo nie mogłam uwierzyć, by mi umknęło, że to autor(ka) "Z dala od bliskich". No i rzeczywiście nie. Q, Andżelikę pisała Sysia12, ta praca to dzieło mark1618, skądinąd jedyny jego utwór na razie (aż taka ciekawska była black :D )

Nie zgodzę się też z tą interpretacją:
"Niech więc go sobie wypali. Nigdzie nam się nie śpieszy, Andrew. Pokoju nam nikt nie zamknie."

Napisane w liczbie mnogiej! No wybacz. Ale wydaje mi się jakby narrator stał nad tym Andrew i pytał: ,,Skończyłeś już palić? Musimy kontynuować opowieść o ,,Zbrodni Dextera''
To tak jakby aktor w trakcie sceny zrobił sobie przerwę na papierosa. Tak te zdania zinterpretowałam.
Widzę to raczej tak, że narrator pozwala nam wejść do umysłu bohatera i podsłuchać jego myśli. A jest cechą niektórych ludzi, że rozmawiając sami ze sobą zwracają się do siebie jak do osoby trzeciej (bardzo lubię ten zabieg :D podłapałam to jeszcze w czasach McGyver'a: "Think, Mac, think!" :D ... eee, znaczy się... na tym forum to już pewnie nikt nie pamięta kto to taki McGyver :( ). Jest też cechą niektórych ludzi, że mówiąc do siebie, mówią w liczbie mnogiej (My-Król :D ). Podsłuchaj na przykład tzw. kocich mam. Ich dialogi (już nie do siebie, a do kociąt) pełne są zwrotów typu:
- "No, koffanie, pacz co my tu dla kocurka mamy, no popatrz no, ty moje serduszko co tu przynieśliśmy dla grzecznego skarbeńka, mój ty ty ty!"

eee, znaczy się... wiem, bo tak czasem to słyszę. W każdym razie, biorę to zdanie raczej w formie odsłony stylu myślowego bohatera i w tej interpretacji, jako cechę immanentną jego sposobu wysławiania się, uważam, że forma ta jest akceptowalna. Z tym, że (uwaga do autora) może warto wyróżnić ten fragment w tekście kursywą, wówczas wizualnie potęguje się sugestia, że na moment milknie narrator, a bezpośrednio odzywa się bohater.


EDIT:

no właśnie, przez brak wyróżnienia sama strzeliłam błąd, myląc bohatera-Dextera z Andrew, jego ofiarą. Poprawione.



.
A tymczasem w pewnym EL (acz z pewnością nie Dorado, zbyt ubogo tamże na to), gdzie prawowstecz:
Obrazek Acz wybaczmy demokracji, Orwell rzekł, wszak nie bez racji, że to w każdej delegacji,pod gajerkiem, przy korycie, pod krawatem, pcheł poszycie...
zbieżność nazw absolutnie przypadkowa

Awatar użytkownika
Quenya
Posty: 176
Rejestracja: 16 czerwca 2012, 06:27
Lokalizacja: Północno - wschodnia część Polski :)
Kontaktowanie:

RE: Zbrodnia Dextera

Post autor: Quenya » 09 lipca 2012, 15:09

Dobry pomysł na wyróżnienie. Także się zgadzam.
I wiem kto to McGyver :)

Wiesz...tyle razy jest zmieniana liczba, że ciężko się połapać, ale też wiem o co ci chodzi.
Ci, których najtrudniej kochać, najbardziej potrzebują naszej miłości.

Zablokowany