Szczęśliwego nowego roku 2020!!!

Bohater

"Nie ma psychologii. Jest tylko biografia i autobiografia." ~ Thomas Szasz
Awatar użytkownika
mirek13

Re: Bohater

Post autor: mirek13 » 05 września 2014, 14:40

Z niechęcią, graniczącą ze wstrząsem anafilaktycznym, przyłączam się do bardzo korzystnych opinii w w/w sprawie. Szacun.

Awatar użytkownika
Kruffachi
sekretarz generalny
Posty: 1873
Rejestracja: 05 grudnia 2013, 21:42
Lokalizacja: Drugie Lewo
Kontaktowanie:

Re: Bohater

Post autor: Kruffachi » 05 września 2014, 22:09

Pozostaje mi podziękować, więc - dziękuję :)
Jestem konfundującą fajerą w stuporze.

Dzień z życia admina (dziękuję)

Skrót do Regulaminu
Po dłuższym namyśle wszystko jest jak kiełbaska.

Awatar użytkownika
Dr Rupert

Re: Bohater

Post autor: Dr Rupert » 07 października 2014, 15:42

Miałem mały problem z początku załapać kto jest kim i co i jak, ale to możliwe przez chwilowe roztrzepanie. Z każdym słowem wkręcałem się w opowiadanie coraz bardziej i bardziej. Z każdym wypowiedzianym słowem w dialogu moje zainteresowanie rosło, aż upadło, bo się tekst skończył. Fajny dialog. Naturalny. Dało się wyczuć nutkę flirtu i dobrej zabawy. Piękny kłębek kobiecych myśli, subtelnie wylany na papier. Tyle, że faktycznie krótko i pozostawia wiele niedomówień. Ogólnie ładnie.

Awatar użytkownika
Kruffachi
sekretarz generalny
Posty: 1873
Rejestracja: 05 grudnia 2013, 21:42
Lokalizacja: Drugie Lewo
Kontaktowanie:

Re: Bohater

Post autor: Kruffachi » 12 października 2014, 16:49

Dziękuję bardzo za przeczytanie i komentarz :D I takie komplementy :D
Jestem konfundującą fajerą w stuporze.

Dzień z życia admina (dziękuję)

Skrót do Regulaminu
Po dłuższym namyśle wszystko jest jak kiełbaska.

Awatar użytkownika
Krul_Duch
Posty: 20
Rejestracja: 12 października 2014, 01:52

Re: Bohater

Post autor: Krul_Duch » 20 października 2014, 08:51

Więc tak, na początek od wrażeń, które odnosiłem czytając. Pierwsze pół opowiadanka mnie się nie podobało. Piszesz wprawdzie fajnie, ale teksty z "pewną siebie pierwszoosobową narratorką", "sarkastyczną, błyskotliwą kobietą", czy "doskonałą, przepełnioną sukcesem biznesłomen" w roli głównej bohaterki mnie nie kręcą po prostu. W ogółe trochę to szowinistyczne, ale raczej nie czytam książek kobiet/z kobietami w roli absolutnie głównej. Ale mniejsza z tym.

Przewidziałem końcówkę, tak powinno być? WYdawało mi się, że to będzie taki głupi filrt, jedno z tych kompletnie niezrozumiałych i bezcelowych zachowań płci pięknej, że zaraz tu wyniknie między "przystojnym mężczyzną", a mężatką jakieś małe co nieco. Ale jak już ze dwa razy pojawilo się "bohater", ona odrzuciła zaloty, to skumałem, że pewnie mąż sparaliżowany, czy coś w ten deseń. Nie wiem w zasadzie, co dalej napisać. Nie poruszyło mnie to w żaden sposób do myślenia, kolejne "takiese". Może jest mi całkowicie obojętne dlatego, że takie krótkie? Aż mi serio głupio się zrobilo, że nie wiem, co dalej powiedzieć :P Nie mam też żadnych porad. Nie bawię się w korektora, bo Ty powinnaś sama rzeźbić, a nie inni. Nie mam sugestii, nie mam jakichś wielkich zastrzeżeń, ani wielkich pochwał. No, może poza tym, że czytało się to lepiej, niż niejeden tutejszy tekst. Tyle ode mnie, ciał :)
W jedną girlandę męki me uwiążę,
Jak człowiek, który za tysiące czuje,
I tą girlandą jako świata książę
Czoło uwieńczę i ukoronuję
Niechaj-że na mnie idą duchy węże!
Niech mię świat walczy otwarcie lub truje!
Niech mię ognistą otoczy otchłanią...
Choćby aż w piekło wiodła - pójdę za nią.

Zablokowany