Tytuł Tekstu maja zdobył "Bestiariusz" MononokeGirl.

Serdecznie gratulujemy! :D

I oczywiście zachęcamy użytkowników do lektury i komentowania.

Lis [lutowa Chwała]

POEZJA
Poezja jest światem przeżyć i refleksji. Jest po trochu jak mówienie ludzkim językiem w dobie maszyn i komputerów. Nie może jednak być zbyt mądra, bo nikt jej nie zrozumie. ~ Jan Twardowski
Awatar użytkownika
Padraig
Posty: 38
Rejestracja: 18 października 2015, 22:33

Lis [lutowa Chwała]

Post autor: Padraig » 21 listopada 2015, 20:31

Panie Lisie
Adresuję do Pana
List z następującymi słowami

Wiarołomco obmierzły
Przebiegający mi drogę
Ilekroć pragniesz
Mojej śmierci

Złotooki chochole
Przystrajający się
W różnobarwne piórka
Swej przebiegłości

Wprowadziłeś mnie
W zielony labirynt
Znaczeń i domysłów
Na którego końcu
Czeka mnie Minotaur
Gotowy odgryźć
Mi głowę

A ja mam
Tylko zapałki

Przeklęty kurołapie
Jak mogłem
Tak łatwo
Dać się złapać
W twoją pułapkę

Zagnieździłeś się
W sercu moim
Wyżerając je od środka

Pozostawiając suchą
Skorupę skrzepłej
Krwi która
Marnie imituje
Dawną świetność
Komnat króla

Rudy kłamco
Pozwoliłeś mi wierzyć
W nagiego cesarza
I uroiłeś mi wspaniałość
Jego domniemanych szat

W końcu pozostawiłeś mnie
Samemu sobie
Mnie
Wychudzonego i zziębniętego
Trudno
Nie będę płakał

Będę czekać na anioła
Który mnie zabierze
Wraz z mym kompletem
Wypalonych zapałek
Które zaświadczą o tym
Że kiedyś płonąłem

Awatar użytkownika
Siemomysła
Posty: 900
Rejestracja: 25 listopada 2013, 18:37
Lokalizacja: Druga gwiazda na prawo i prosto aż do rana
Kontaktowanie:

Re: Lis

Post autor: Siemomysła » 04 grudnia 2015, 17:36

Najsampierw - muszę to powiedzieć - chochole, nie hohole. Chyba, że nie wiem, chodzi Ci o kogoś kto mówi "ho ho", jak Święty Mikołaj Coca-Coli ;) Bo w sumie i tak może być...

Zasadniczo mam problem z Lisem. W sensie - na początku skojarzenia poszły w to, że wiesz - drań przebiega drogę przed jadącym nocą samochodem, oczyska świecą, a biedny kierowca wali w drzewo, by nie zabić też biednego zwierzątka. Czyli z poezji w prozę życia :bag:

Potem, gdy przyszło do serca wygryzanego od środka - pomknęłam ku temu, co zwykle przypisuje się Lisom, czyli ku chytrości, przebiegłości. Że to negatywne uczucie zjada nam podmiot liryczny.

Ale potem nieco się zgubiłam i nie jestem jednak pewna o co Ci chodziło.

Za to ostatnia zwrotka mi się podoba. Bardziej, by mi się podobała, gdyby nie było w niej anioła, a po prostu "ktoś" - wiesz "będę czekać na kogoś", ale to jest Twój wiersz i zdecydowanie nie powinieneś się mną przejmować :) I mówię to zupełnie poważnie.

Niech się weni!
Trudno zainteresować żonatego mężczyznę i znaleźć czas na czytanie książek
[Stokrota]
Ale jest za późno, zawsze było, zawsze będzie za późno.
[Dr Manhattan]
I niech nikt nie odejdzie skrzywdzony!
[Red Shoehart]

Awatar użytkownika
Gorgiasz
Posty: 135
Rejestracja: 04 września 2014, 07:39

Re: Lis

Post autor: Gorgiasz » 04 grudnia 2015, 20:27

Wiarołomco obmierzły
Przebiegający mi drogę
Ilekroć pragniesz
Mojej śmierci
Sądzisz, że lisy nie mają bardziej ekscytujących pragnień? Obrazek
Złotooki hohole
Przystrajający się
W różnobarwne piórka
Swej przebiegłości
Lisy nie mają piórek. Piórka mają ptaki i anioły – to w kwestii informacyjnej.
A jako metafora - to standardowy kolokwializm. :x
Przeklęty kurołapie
Czemu od razu przeklęty? Że kury łapie? Może głodny po prostu. A ty nigdy rosołku nie spożywałeś? Obrazek

A ogólnie: jak można tak się czepiać biednego zwierzątka? :@

Podobało się. Szczególnie ostatnia zwrotka. Masz rację, wypalone zapałki też mogą się jeszcze przydać.

Awatar użytkownika
Padraig
Posty: 38
Rejestracja: 18 października 2015, 22:33

Re: Lis

Post autor: Padraig » 05 grudnia 2015, 15:58

Siemomysła pisze:Najsampierw - muszę to powiedzieć - chochole, nie hohole. Chyba, że nie wiem, chodzi Ci o kogoś kto mówi "ho ho", jak Święty Mikołaj Coca-Coli ;) Bo w sumie i tak może być....
Bo to taki przedmikołajkowy lis. ;) Wiedziałem, że coś jest nie tak. Miało być pięknie i głęboko, a wyszedł taki babol. :(
Gorgiasz pisze:Lisy nie mają piórek. Piórka mają ptaki i anioły – to w kwestii informacyjnej.
A jako metafora - to standardowy kolokwializm.
Mam tego świadomość. W chwili pisania i później, wrzucania, wyglądało to ładnie. :P

@Siemomysła, pierwsze skojarzenie z lisem przebiegającym drogę w nocy było trafne, też taki obraz miałem pisząc te wersy, jednak nie jest to w żadnym razie scena dosłowna i z życia wzięta. :) A lis jako metafora przebiegłości i chytrości też jest dobra - następne wersy też w podobny, być może dość zamglony sposób, o tym traktują. Lis jako taki symbol przebiegłości uwodzi podmiot liryczny i sprowadza ostatecznie na manowce.

Czuję się trochę głupio, tak ten swój wiersz tutaj wykładając i interpretując, wszak wielka poezja to to nie jest. Niemniej bardzo się cieszę, że się Wam podobało. Mam jeszcze jeden taki (bez żadnych lisów), który powstał w tym samym czasie, ale nad nim planuję już bardziej poważnie popracować. Być może kiedyś wrzucę.

Ja ten cały wiersz pisałem pod chwilą nagłego natchnienia, byłem wręcz chyba w rodzaju jakiegoś amoku, sądząc, że to co piszę, jest bardzo głębokie i piękne. Właściwie widzę, że to co miało za tym wierszem stać, zostało chyba dość mocno zaciemnione.
Generalnie wierszy zbyt często nie piszę, czasami w chwilach gwałtownej potrzeby wyrażenia siebie coś takiego powstaje.

Awatar użytkownika
Prophet
Straż! Straż!
Posty: 151
Rejestracja: 28 czerwca 2013, 18:30
Lokalizacja: Wrocław

Re: Lis

Post autor: Prophet » 10 grudnia 2015, 20:16

Hm. HM. Hm... Podoba mi się :)
*traktować jako komplement, bo nie umie oceniać stylu i jedyne co jej zostaje to "podoba/nie podoba"*
Jako, że czuję potrzebę gadania dziś dużo i niekoniecznie z sensem, pokuszę się o próbę interpretacji, zapewne błędnej i zrobię z siebie idiotkę, ale kiedy ja z siebie nie zrobiłam idiotki, co? ^^"

Początkowo wiersz nakierował mnie na właśnie tego lisowatego lisa, wiadomo, rude z kitą. Ale nieee, to by było za proste ;)
Podmiot chyba wiele razy się sparzył. Był pewny siebie, wierzył, że ma ogromne możliwości. Myślał, że jest sprytny, wierzył w swój spryt, a ten go zawiódł. Był przekonany, że da radę, oszukiwał sam siebie, że tym razem się uda... i znowu skucha. Zranione ego boli, bardzo, co widać.
Choć mogę się mylić i wiersz mówi o wrednej babie, co to najpierw uwiodła, omotała, wycisnęła ostatnie soki z nieszczęśnika, by potem porzucić w mentalnym rowie, żeby zdechł. Tak też mogło być. Jestem rozdarta między tymi dwoma wersjami. I lubię to :3
SpoilerShow
*Tak skrótowo wyszło, bo zamknęłam sobie okno i nie chciało mi się stukać wszystkiego od nowa ^^" *
Obrazek

Wieczornych snów mary powiewne, dziewicze
Na próżno czekały na słońca oblicze...
W dal poszły przez chmurną pustynię piaszczystą,
W dal ciemną, bezkresną, w dal szarą i mglistą...

KLIK

Awatar użytkownika
Padraig
Posty: 38
Rejestracja: 18 października 2015, 22:33

Re: Lis

Post autor: Padraig » 12 grudnia 2015, 14:09

Jej, bardzo mi miło. :) Nie jestem pewien, czy pisać o co mi chodziło, wtedy interpretowanie tego wiersza nie miałoby żadnego sensu, ale Twoje obie wersje interpretacji podobają mi się. ;) I naprawdę nie sądziłem, że może to komuś się podobać (pisanie wierszy uznaję za jedną ze swoich najbardziej wstydliwych rzeczy ;p - bardzo się obawiałem wrzucenie tutaj czegokolwiek, tym bardziej się cieszę, że ten wiersz się spodobał i nasuwa różne interpretacje i obrazy przed oczami wyobraźni). :D

Edit: Tak tylko tutaj zaznaczam, że zmieniłem na poprawnie wyglądający wyraz "chochoł", musiałem, niechże to po ludzku wygląda...

ODPOWIEDZ