Tytuł Tekstu maja zdobył "Bestiariusz" MononokeGirl.

Serdecznie gratulujemy! :D

I oczywiście zachęcamy użytkowników do lektury i komentowania.

Próba

POEZJA
Poezja jest światem przeżyć i refleksji. Jest po trochu jak mówienie ludzkim językiem w dobie maszyn i komputerów. Nie może jednak być zbyt mądra, bo nikt jej nie zrozumie. ~ Jan Twardowski
Awatar użytkownika
R. Bates
Posty: 432
Rejestracja: 21 grudnia 2013, 13:10
Lokalizacja: Wrocław, Poland
Kontaktowanie:

Próba

Post autor: R. Bates » 15 października 2014, 08:16

Na wzgórzu Moria, jak mówi Pismo,
Abraham poświęcił syna.
Przytulił dziecko, spojrzał w niebiosa,
Błysnęła stal, gdy zaczynał.

A Bóg wykrzyknął: - ja nie chcę ofiar!
Niech świat się dziś o tym dowie.
Abraham odparł: - to tylko próba.
Sprawdzałem, czy jesteś Bogiem.
Veni, Vidi, Komci

Awatar użytkownika
Gorgiasz
Posty: 135
Rejestracja: 04 września 2014, 07:39

Re: Próba

Post autor: Gorgiasz » 16 października 2014, 08:28

Piękne! Konkluzja wiersza zachwycająca. Filozoficznie wspaniałe! Od razu nasuwają się na myśl rozważania Kierkegaarda. Co prawda jest to przekonujące z dzisiejszego, popularnego i wyidealizowanego obrazu starotestamentowego JHVH, gdyż później echa ofiar z ludzi wielokrotnie przewijają się przez Pismo, skrzętnie maskowane przekładami lub wyjaśniane wspomnieniem innych kultów i innych bogów. Nie można również wykluczyć zmian dokonanych w pierwotnym Tekście (aczkolwiek nie ma na to dowodów). Takie to były czasy, nie tylko zresztą w tym obszarze kulturowym, ofiary z ludzi były powszechne, i jakby to w dzisiejszych czasach nie zabrzmiało – nie było w tym nic nadzwyczajnego. Ale są to zastrzeżenia wynikające z biblistyki (łącznie z hermeneutyką biblijną), teologii i historii, ale nie poetyki, gdyż moim zdaniem z tego punktu widzenia, utwór jest znakomity.

Tylko drobna uwag: „pismo” napisał bym jednak dużą literą. Jest to ściśle określone Pismo i nawet pomijając jego uznaną zwyczajowo rangę, należałoby to traktować jako nazwę własną; w praktyce jest to też synonim Biblii.

Awatar użytkownika
R. Bates
Posty: 432
Rejestracja: 21 grudnia 2013, 13:10
Lokalizacja: Wrocław, Poland
Kontaktowanie:

Re: Próba

Post autor: R. Bates » 16 października 2014, 10:17

Gorgiasz,
No jeżeli już Ty nie wyciągnąłeś na światło dzienne żadnych poważnych mankamentów, to rozumiem, że wiersz musi być dobry ;). Bardzo mnie twój komć rozweselił. Mi też się ten wiersz podoba, jest krótki, acz treściwy. Pomyślę, nad zmianą litery "pisma" na wielką.
Odnośnie filozofii - wiersz nie rozpatruje kwestii ofiar z dzieci w szerszym znaczeniu (choć to temat niezwykle interesujący, spotykany przeze mnie wielokrotnie w literaturze i w sumie temat, który mnie zainspirował do napisania wiersza), koncentruje się na relacjach Abraham i jego Bóg.
Pozdrawiam.
Veni, Vidi, Komci

Awatar użytkownika
Gorgiasz
Posty: 135
Rejestracja: 04 września 2014, 07:39

Re: Próba

Post autor: Gorgiasz » 16 października 2014, 11:54

Odnośnie filozofii - wiersz nie rozpatruje kwestii ofiar z dzieci w szerszym znaczeniu (choć to temat niezwykle interesujący, spotykany przeze mnie wielokrotnie w literaturze i w sumie temat, który mnie zainspirował do napisania wiersza), koncentruje się na relacjach Abraham i jego Bóg.
Rozumiem, ale ten opis stał się swoistym archetypem kulturowym, bynajmniej nie ograniczającym się to tej jednej historii (z tym, że nie chodzi o ofiary z dzieci, ale ogólnie z ludzi, z ludzkiego życia, z tego, co jest najcenniejsze). I więcej: przyjął rolę pewnego uzasadnienia znanej tezy teologicznej, będącej podstawą chrześcijaństwa. Tak więc wydźwięk i wymowa tego tematu, zawsze będzie postrzegana szerzej, niż jednostkowy przypadek.

Awatar użytkownika
R. Bates
Posty: 432
Rejestracja: 21 grudnia 2013, 13:10
Lokalizacja: Wrocław, Poland
Kontaktowanie:

Re: Próba

Post autor: R. Bates » 16 października 2014, 14:06

Nie chodzi właśnie tu o ofiary z ludzi. To jest sprawa powszechna, związana z wieloma wierzeniami - rzecz, której filozofia nie poświęca aż tak dużo czasu (bardziej nauka i religioznawstwo). Chodzi o konkretny przykład poświęcania własnego dziecka Bogu. Bo dziecko, nie dość, że jest człowiekiem, czyli jak piszesz stanowi samo w sobie wartość najwyższą, to jeszcze na dodatek jest dzieckiem składającego ofiarę, co tworzy dodatkowy elektryzm dla całej sytuacji, bo co innego poświęcić pierwszą lepszą osobę z ulicy, a co innego własne, ukochane dziecko. Jest oddzielna gałąź filozoficzno-naukowa, poświęcona temu właśnie zagadnieniu. Ale faktycznie archetypem dla niej jest przypowieść o Abrahamie.
Pozdrawiam.
Veni, Vidi, Komci

Awatar użytkownika
Dr Rupert

Re: Próba

Post autor: Dr Rupert » 17 października 2014, 10:15

Dan Simmons w pierwszym tomie Hyperiona, w rozdziale poświęconym nauczyciela jeśli dobrze pamiętam Sola Weintrauba. Najlepszy rozdział swoją drogą. I tak zwany dylemat Abrahama. Interesujący pogląd, jakoby Abraham sprawdzał Boga, a nie na odwrót jak to Biblia opisuję. Wydaję mi się, że Oni się razem sprawdzali. A jeśli chodzi o wiersz to dobry, bo zmusza do refleksji i jest, krótki. Dla mnie pasi, bo nie przepadam za wierszami. Wpadam od czasu do czasu do tego działu i podoba mi się fakt, że coraz częściej wpadam na coś interesującego. Więc style.

Awatar użytkownika
R. Bates
Posty: 432
Rejestracja: 21 grudnia 2013, 13:10
Lokalizacja: Wrocław, Poland
Kontaktowanie:

Re: Próba

Post autor: R. Bates » 17 października 2014, 10:35

Dr Rupert.
Tak, dokładnie w drugiej części Hyperiona, w "Upadku..." są rozważania na temat dylematu Abrahama, gdy Sol oddaje córkę Rachelę Hyżwarowi. Fajnie spotkać kogoś, kto czytuje Simmonsa ;).
Dzięki za opinię.
Pozdrawiam.
Veni, Vidi, Komci

Awatar użytkownika
Krin
Posty: 479
Rejestracja: 17 marca 2014, 16:03
Lokalizacja: nekromanckie pustkowie
Kontaktowanie:

Re: Próba

Post autor: Krin » 18 października 2014, 12:20

Zaskoczył mnie ten wiersz. Nie spodziewałam się takiego zakończenia. W tym jest jego wielki plus.
Muszę przyznać, że to chyba jeden z moich ulubionych utworów poetyckich na Literce, ale nie pokuszę się o interpretacje, bo nie lubię wchodzić na tematy związane z religią. Szczególnie jeśli chodzi o tą akurat przypowieść. Bardzo zniechęca mnie ona do chrześcijańskiej religii, a nie chciałabym tu wzniecać niepotrzebnej dyskusji.
Tym komentarzem chciałam jedynie zaznaczyć, ze mi się podoba, choć z pewnością wywołuje we mnie zupełnie inne skojarzenia niż powinien. :)
" Człowiek ten, którego nazywano Kruczarzem, nadszedł od północy, od Białej Równiny. I to on powiedział nam w końcu, że tę nieprzyjazną ziemię stworzyli reptilianie - po to abyśmy nie zobaczyli podtrzymującej niebo kopuły i nie dowiedzieli się, że nasza planeta jest płaska, a nie okrągła, jak twierdziło NASA."
- Marszus, "Cała prawda o Białej Równinie"

Awatar użytkownika
R. Bates
Posty: 432
Rejestracja: 21 grudnia 2013, 13:10
Lokalizacja: Wrocław, Poland
Kontaktowanie:

Re: Próba

Post autor: R. Bates » 18 października 2014, 16:39

Krin,
Dzięki za komcia, cieszy mnie, że regularnie zostawiasz ślad w moich tematach. Jeśli chodzi o to, co napisałaś: ja jestem niewierzący, co nie zmienia faktu, że interesuję się wiarą i religią, bo to po prostu fascynujący temat. Pismo Święte jest nie tylko źródłem wiary, ale i wybitnym tekstem - tym samym powinno być w kręgu zainteresowań każdego pisarza, krytyka i kulturo- czy językoznawcy.
Pozdrawiam.
Veni, Vidi, Komci

Awatar użytkownika
szczepantrzeszcz
Posty: 213
Rejestracja: 07 lutego 2014, 12:52

Re: Próba

Post autor: szczepantrzeszcz » 26 marca 2015, 17:45

Ot, umknęło. Zwyczaj ochałwiania jest dobry, bo na wierzch wyrzucone można zauważyć i przeczytać.

Swój głos ortodoksyjnego katola przyłączam do innych głosów uznania.

A co ja wyszukałem w Batesowych strofach? Ludzkie zwątpienie i pragnienie aby Bóg istniał. Ciche memento dla człowieka, który sobie samemu powiedział: "nie wierzę".

Awatar użytkownika
R. Bates
Posty: 432
Rejestracja: 21 grudnia 2013, 13:10
Lokalizacja: Wrocław, Poland
Kontaktowanie:

Re: Próba

Post autor: R. Bates » 28 marca 2015, 00:04

Szczepan,
dzięki za komcia. No właśnie: katole, nie dość, że trochę hipokryci, bo kochają życie w grzechu, to na dodatek często tracą wiarę. A co dzieje się, gdy niewierzący traci wiarę? Zaczyna pisać o bogach ;).
Pozdrawiam.
Veni, Vidi, Komci

Awatar użytkownika
szczepantrzeszcz
Posty: 213
Rejestracja: 07 lutego 2014, 12:52

Re: Próba

Post autor: szczepantrzeszcz » 28 marca 2015, 22:59

R. Bates pisze:...kochają życie w grzechu...
No nie, z tym kochaniem to przesada. Wszystko gorzej wygląda, jeżeli spojrzymy na percepcję grzechu. Gdyby z ust śmiertelnika, broniącego nierządnicy, padły słowa: "kto jest bez grzechu niech pierwszy rzuci...", obawiam się, że poleciałby grad kamieni. Tutaj należy szukać hipokryzji.

ODPOWIEDZ